fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Tajna reforma mediów publicznych

Fotorzepa/Robert Gardziński
Wiceminister kultury Krzysztof Czabański miał dzisiaj przedstawić szczegóły reformy mediów publicznych. Skończyło się na zapowiedziach.

Spotkanie z Czabańskim odbyło się we wtorek wieczorem w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. O tym, że wiceminister przedstawi założenia nowej ustawy o mediach narodowych, informowała dzisiejsza prasa.

Sprawa budzi duże emocje, bo PiS chce gruntownie zreformować TVP, Polskie Radio i Polską Agencję Prasową. Niektóre gazety donoszą już o możliwej karuzeli stanowisk i wprowadzeniu do mediów publicznych dziennikarzy posłusznych PiS.

– Zapowiedź jest trochę na wyrost, bo takiej informacji raczej nie będzie – powiedział na początku swojego przemówienia Krzysztof Czabański. – Wolimy robić niż mówić – dodał i podkreślił, że ujawnienie szczegółów ustawy, zanim trafi ona do Sejmu, byłoby nielojalnością wobec posłów.

Potem mówił o mediach, ale bardzo ogólnie. – Dziennikarz stał się mało potrzebnym dodatkiem do mediów. Zapewniam państwa, że w tych przygotowaniach, w tym co planujemy, chcemy tę sytuację radykalnie zmienić. Nie może być tak, że zadaniem dziennikarza jest to, że ma przyprowadzić sponsora. On ma przyprowadzić ciekawy temat, a nie sponsora – wywodził.

Powiedział też, że ekipa PiS „planuje pierwszy krok, prawdopodobnie nie za duży, choć krzyk będzie bardzo duży". – Chcemy, by podmiotem mediów był dziennikarz i twórca, a najważniejszym punktem odniesienia byli obywatele. (...) Najważniejszy jest obszar kultury. Dobre, solidne media są mecenasem kultury, oparciem i jedyną szansą na rozwój. W tę stronę będziemy zmierzać – dodał Czabański.

Ogólnikowość jego wypowiedzi zirytowała niektórych uczestników konferencji. – Strasznie stracicie, jeśli zlekceważycie konsultacje społeczne, bo od tego zależy akceptacja zmian – przestrzegała legendarna dziennikarka Polskiego Radia Janina Jankowska.

Jedynym konkretem w wypowiedzi Czabańskiego było to, że reforma mediów będzie „w 90 proc. zbieżna" z propozycjami Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. SDP chce m.in. by powstał nowy organ o nazwie Rada Mediów Narodowych, która przejęłaby większość kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Co znajdzie się więc w projekcie? Z informacji „Rzeczpospolitej" wynika, że pięcioosobowa Rada Mediów Narodowych będzie wybierana przez Sejm, Senat i prezydenta. I to właśnie ona będzie wskazywała szefów TVP, PR i PAP.

Ustawa zakłada też powstanie przy mediach publicznych tzw. rad społecznych. Będą miały wpływ na obsadę stanowisk kierowniczych mediów, choć ostateczna decyzja będzie należeć do szefa Rady Mediów Narodowych.

Z ustawy nie wynika, by w mediach miała nastąpić lustracja, o której piszą już teraz niektóre dzienniki. Jednak takie zapisy mogą znaleźć się w statutach mediów.

Ustawa nie będzie też zakładała zmian w finansowaniu mediów publicznych. Tę kwestię ureguluje inna ustawa, która ma pojawić się w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA