fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Dworczyk: Prezes ponad prawem? Oczywiście to fałszywa teza

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Spadek liczby wykonywanych testów na obecność koronawirusa wynikał z okresu świątecznego. Za chwilę wrócimy do tej liczby, która każdego dnia się powiększała - zapewniał w Radiu ZET szef KPRM Michał Dworczyk.

Dworczyk stwierdził, że dzienne możliwości testowania przed świętami wyniosły ok. 13 tysięcy prób. Spadły podczas świąt do zaledwie 4,6 tys,. co władza tłumaczy mniejszą liczbą diagnostów w laboratoriach.

- Oczywiście idziemy w kierunku tego, żeby zdolności do prowadzenia testów były większe i większe, zwłaszcza w związku z planowanym stopniowym zmniejszaniem ograniczeń - mówił Dworczyk.

Na uwagę, że w UE Polska zajmuje 4 miejsce od końca pod względem liczby wykonywanych testów na milion mieszkańców, wyprzedzając jedynie Węgry, Rumunie i Bułgarię, Dworczyk odparł, że jest to "kolejny przykład podawania informacji pozornie prawdziwej".

Informacja ta bowiem, twierdzi Dworczyk, nie odnosi się do etapu pandemii, na którym znajdują się konkretne kraje. - Jeżeli byśmy porównali, ile w konkretnym dniu od zdiagnozowania pierwszego przypadku koronawirusa Polska przeprowadza testów w porównaniu z Francją, Hiszpanią, Włochami, Wielką Brytanią czy Czechami, to okazuje się, że nie mamy się czego wstydzić i jesteśmy w stanach średnich - twierdzi Dworczyk. - Informacja, że Polska wyróżnia się negatywnie na tle innych krajów jest nieprawdziwa.

Szef KPRM, który pod koniec lutego zapewniał, że Polska jest przygotowana na każdy rozmiar pandemii koronawirusa, uważa, że władze udowodniły to, jako jeden z pierwszych krajów na świecie wprowadzając szerokie restrykcje i dzięki temu spłaszczając liczbę zachorowań.

Prowadząca Joanna Lubecka zapytała szefa KPRM, czy prezes PiS, mimo zakazów przemieszczania się odwiedzając zamknięte dla innych cmentarze w rocznicę katastrofy smoleńskiej, stawia się ponad prawem.

- Oczywiście, że jest to fałszywa teza - odparł Dworczyk. Stwierdził, że rząd nigdy nie wydawał żadnych regulacji ograniczających wejścia na cmentarze i są to decyzje zarządców nekropolii. - Decyzję o tym, kiedy cmentarz jest zamknięty czy otwarty, kto może tam wejść, gdy jest zamknięty, a kto nie, podejmuje zarządca.

- 10 kwietnia obchodziliśmy 10 rocznicę jednej z najstraszniejszych katastrof i w sposób naturalny przedstawiciele władz państwowych i rodzin oddawali tego dnia hołd tym, którzy zginęli - mówił Dworczyk, Zapewnił, że w przypadku wizyt prezesa PiS na kilku cmentarzach wszystko odbyło się zgodnie z prawem i procedurami.

Podobnie, jego zdaniem, rzecz miała się ze złożeniem wieńców na pl. Piłsudskiego, gdzie ściśle przestrzegano reguły bezpiecznej odległości, a nakaz noszenia rękawiczek jeszcze nie obowiązywał, więc nikt ich nie użył.

Osoby, które składały wieńce, parlamentarzyści i członkowie rządu, wykonywały swoje obowiązku służbowe i zawodowe. - Przypomnę, że ograniczenia dotyczące liczby zgromadzonych osób nie dotyczą wykonywania takich obowiązków - skwitował Dworczyk.

Źródło: Radio ZET
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA