fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Odwołana dostawa AstraZeneki. Kuczmierowski o skandalu

Michał Kuczmierowski
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Nie ma żadnego ryzyka dla pacjentów, którzy są zapisani na szczepienia, natomiast to na pewno mocno podważa wiarygodność producentów i pewność dostaw, których się spodziewamy w najbliższych tygodniach - powiedział prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michał Kuczmierowski, odnosząc się na antenie Polskiego Radia do odwołanej dostawy szczepionek firmy AstraZeneca.

W czwartek prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych poinformował, że dostawa 62 tysięcy dawek szczepionki przeciw COVID-19 koncernu AstraZeneca, które miały trafić do Polski tego samego dnia, została odwołana i trafi do kraju z opóźnieniem. Kiedy?

- Deklaracji jest sporo, natomiast nas interesują już potwierdzone awiza kolejnych dostaw. Spodziewamy się najbliższej dostawy w poniedziałek, to będzie dostawa połączona - powiedział Michał Kuczmierowski w radiowej Jedynce dodając, że chodzi o trzysta kilkadziesiąt dawek preparatu AstraZeneca.

- Najbardziej skandaliczne jest w tej sytuacji to, że dowiadujemy się właściwie w tym samym dniu, kiedy spodziewaliśmy się dostawy, że jej nie będzie - ocenił.

- Mamy zaplanowany cały harmonogram działań, również rozkręcone szczepienia - końcówka szczepień nauczycieli, za chwilę szczepienia grupy zero - dlatego jest ważne, żeby szczepionki docierały na miejsce bardzo sprawnie - powiedział.

Prezes RARS zadeklarował, że "z tą sytuacją sobie poradzimy". - Muszę wszystkich uspokoić, że to nie była duża dostawa. Nadrabiając w nocy będziemy pewnie to dostarczać na wtorek tak, żeby te szczepienia były kontynuowane, więc nie ma żadnego ryzyka dla pacjentów, którzy są zapisani. Natomiast to na pewno mocno podważa wiarygodność producentów i pewność dostaw, których się spodziewamy w najbliższych tygodniach - zaznaczył.

Michał Kuczmierowski powiedział, że AstraZeneca deklarowała dostawy w wysokości 2 mln dawek miesięcznie od grudnia, czyli ok. 8 mln w pierwszym kwartale.

- Widać, że ta liczba będzie zdecydowanie poniżej. Jeszcze przed podaniem ostatecznego harmonogramu w momencie podpisania umowy już zmieniła listę dostaw ograniczając ją o ok. 75 proc. Teraz jeszcze są takie historie z przesuwaniem dostaw na kolejne tygodnie. Jest to co najmniej nieodpowiedzialne, bo utrudnia zaplanowanie harmonogramu szczepień - podkreślił.

Prezes RARS zaznaczył, że umowy są od tego, żeby ich przestrzegać.

Źródło: Polskie Radio
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA