fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Były wiceminister nauki o epidemii w Polsce. Czy byliśmy gotowi na drugą falę?

Wojciech Maksymowicz
tv.rp.pl
- Mamy sytuację porównywalną z sytuacją wojenną, jest to kryzys poważny, z którym borykają się wszyscy - mówił w TVN24 Wojciech Maksymowicz, były wiceminister nauki, z wykształcenia neurochirurg, poseł Porozumienia, który po odejściu z rządu wrócił do pracy w szpitalu.

Na pytanie jak wygląda widziana "od wewnątrz" sytuacja polskiej ochrony zdrowia, w dobie jesiennej fali epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce, Maksymowicz odparł, że "cały czas wszyscy robią wszystko, żeby ochrona zdrowia wytrzymała".

- Widać duże zaangażowanie ludzi, dzięki temu damy radę przejść ten trudny okres - dodał.

Na pytanie czy system ochrony zdrowia był przygotowany na drugą falę epidemii koronawirusa w Polsce, Maksymowicz przyznał, że "nazbyt mocno ufano w przeświadczenie, że a nuż się uda, że już chyba jest dobrze".

- Nie tylko u nas, w większości krajów w Europie tak było - dodał.

- Należałem do tych, których wytykano palcem, gdy już w maju mówiłem, że trzeba szykować się na gorsze - przypomniał Maksymowicz.

Były wiceminister stwierdził również, że obecnie "polskie szpitale radzą sobie na styku". - Są przepełnione - dodał.

Pytany o słowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego z wtorku (minister mówił o poprawiającej się sytuacji epidemicznej w kraju i o tym, że w związku z tym "można się troszeczkę uśmiechnąć"), Maksymowicz przyznał, że "jest wiele powodów do optymizmu". - Wiadomo, że zaraza kiedyś się skończy, szczepionka może w tym pomóc - dodał zaznaczając przy tym, że wygaszanie pandemii potrwa "od pół roku do roku".

- Nie powiedziałbym, że najgorsze w tej pandemii już się wydarzyło - stwierdził jednocześnie Maksymowicz.

Zdaniem byłego wiceministra nauki w Polsce powinno się wykonywać więcej testów na obecność koronawirusa.

- Od początku powtarzałem, że trzeba było przygotować więcej zaplecza do testowania - podkreślił. Dodał, że przeprowadzając relatywnie mało testów "ograniczamy swoją wiedzę na temat rozprzestrzeniania się choroby", co utrudnia ocenę ryzyka epidemicznego.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA