Francuskie służby medyczne poinformowały, że w ciągu ostatniej doby w kraju potwierdzono 20 155 nowych przypadków SARS-CoV-2. W szpitalach zmarło 551 osób zakażonych koronawirusem. Ogólna liczba ofiar COVID-19 we Francji wzrosła do 40 987.
Najwyższą dobową liczbę zgonów związanych z epidemią (613) odnotowano we Francji 6 kwietnia.
- Szczyt epidemii jest jeszcze przed nami. Druga fala wciąż postępuje - powiedział Jerome Salomon, dyrektor generalny w resorcie zdrowia. Ocenił jednocześnie, że wzrost tempa rozwoju epidemii został zahamowany tam, gdzie wprowadzono odpowiednie obostrzenia, w szczególności godzinę policyjną.
Pod względem liczby dotychczas wykrytych zakażeń Francja z 1,85 mln potwierdzonych przypadków koronawirusa jest na czwartym miejscu na świecie, za Stanami Zjednoczonymi, Indiami i Brazylią, a przed Rosją, Hiszpanią, Argentyną i Wielką Brytanią. Polska zajmuje w tym zestawieniu szesnaste miejsce.
Od początku epidemii we Francji pod kątem koronawirusa SARS-CoV-2 przebadano 24 mln próbek. W poniedziałek wynik dodatni dało 19,8 proc. testów, na początku września odsetek ten wynosił 4,4 proc.
Liczba osób hospitalizowanych po zakażeniu koronawirusem wzrosła w ciągu doby o 882 i wynosi 31 125. Na oddziałach intensywnej terapii przebywa 4 690 pacjentów z COVID-19. Liczbę łóżek OIOM-owych zwiększono we Francji z 5 do 6,4 tys.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.