fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

SOR w Gorzowie. Z braku miejsc wiatę dla karetek przerobiono na oddział

fot. szpital w Gorzowie
Brakuje miejsca na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Gorzowie Wielkopolskim. - Adaptujemy kolejne pomieszczenia, aby ratować zdrowie i życie pacjentów - relacjonował wiceprezes placówki Robert Surowiec. W ostatnim czasie na oddział zmieniona została wiata, z której do tej pory korzystały karetki.

W niedzielę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 312 nowych przypadkach zakażeń koronawirusem w województwie lubuskim. przy czym prawie połowa to mieszkańcy Gorzowa (88) lub powiatu gorzowskiego (63). Lubuski Urząd Wojewódzki potwierdził też śmierć 85-letniej mieszkanki Gorzowa z Covid-19, 44. ofiary w województwie od początku epidemii.

Obecnie w lubuskich szpitalach w związku z Covid-19 przebywają 283 pacjentów. Kwarantanną objętych jest 6677 osób, a nadzorem epidemiologicznym – 1839.

Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Gorzowie brakuje już miejsc. - Sytuacja jest naprawdę trudna. Brakuje miejsc na SOR, ratujemy ludzi jak możemy. Adaptujemy kolejne pomieszczenia, aby ratować zdrowie i życie pacjentów - napisał w sobotę na swojej stronie na Facebooku Robert Surowiec, wiceprezes Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego. Dlatego też wiata dla karetek została zamieniona w oddział, gdzie ustawiane są łóżka z chorymi - poinformował, publikując zdjęcia z pomieszczenia.

fot. szpital w Gorzowie

Surowiec zaznaczył później, po spotkaniu zarządu szpitala, że na kilku oddziałach wprowadzone zostaną zmiany, a „pacjenci z tego miejsca właśnie są przenoszeni na bezpieczne miejsce wewnątrz szpitala”. Szczegóły, dotyczące zmian, mają być przedstawione w poniedziałek.

- Do naszego szpitala trafiają osoby z połowy województwa lubuskiego. Dlatego apelujemy, jeżeli wasz przypadek nie wymaga natychmiastowej interwencji lekarskiej, pomyślcie o innym rozwiązaniu, być może SOR nie jest konieczny - dodał Surowiec.

Wiceprezes szpitala podkreślił, że „z racji niewystarczającej ilości personeli, niektórzy pracownicy medyczni pracują po kilkadziesiąt godzin”. - Nasi ratownicy medyczni, lekarze i pielęgniarki stracili już resztki sił, ale nadal są w pracy. Dr Tomasz Więckowski, szef naszego SOR w ciągu ostatnich dni i nocy spał zaledwie kilka godzin. Nasi ratownicy, pielęgniarki i lekarze także są na skraju wyczerpania - mówił Surowiec.

Według szpitalnych danych, na które powołuje się portal, z powodu zakażenia z pracy wyłączonych jest 12 lekarzy i 36 pielęgniarek.

Źródło: rp.pl/ gorzowianin.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA