Od początku epidemii w USA wykryto 2381538 zakażeń koronawirusem i 121979 zgonów z powodu COVID-19.
W środę rekordowe wzrosty liczby zakażeń stwierdzono w Teksasie (5551), a także na Florydzie (5511) i w Kalifornii (7149).
Tymczasem dr Peter Hotez, dziekan Szkoły Medycyny Tropikalnej ostrzega, że Houston w Teksasie może być miastem, w którym wkrótce będzie najwięcej wykrytych zakażeń jeśli utrzyma się obecna tendencja jeśli chodzi o wzrost liczby przypadków COVID-19.
Hotez alarmuje, że przyrost liczby zakażeń przyspiesza też w Dallas, Austin i San Antonio - i wkrótce liczba zakażeń w Teksasie może być podobna jak w Brazylii (tam w ciągu doby wykrywanych jest obecnie 40-50 tysięcy zakażeń).
- Niektóre modele wskazują, że jesteśmy na krawędzi apokaliptycznych liczb (zakażeń) - stwierdził Hotez.
Według tych modeli w Houston liczba wykrywanych w ciągu doby zakażeń może zwiększyć się czterokrotnie do 4 lipca.
Hotez ostrzega, że Houston znajduje się na drodze do sytuacji, w której zapełnią się szpitale "i wtedy śmiertelność pójdzie w górę".
- Coś trzeba zrobić, aby powstrzymać transmisję poziomą - dodał.