Reklama

Rosyjskie media o konflikcie na Morzu Azowskim: Prowokacja Ukrainy

Rosyjskie media prawie jednogłośnie powtarzają rozpowszechnianą przez Kreml wersję tego, co w niedzielę wydarzyło się na wodach Cieśniny Kerczeńskiej. Tymczasem ukraińskie media zastanawiają się w jaki sposób będą odbywały się wybory prezydenckie, jeżeli w kraju zostanie wprowadzony stan wojenny.
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do demonstracji pod ambasadą Rosji w Kijowie

W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do demonstracji pod ambasadą Rosji w Kijowie

Foto: AFP

Dziennik "Moskowskij Komsomolec" cytuje wiceszefa rosyjskiej dyplomacji Grigoria Karasina, który oskarżył Kijów o dokonanie "prowokacji w Morzu Azowskim". Według MSZ Rosji władze w Kijowie chcą w ten sposób zmobilizować Ukraińców przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi, wzmocnić antyrosyjskie nastroje oraz doprowadzić do nałożenia przez Zachód kolejnych sankcji wobec Rosji. Cytowany przez dziennik wiceprzewodniczący komisji zagranicznej rosyjskiego Senatu, Władimir Dżabarow, posunął się jeszcze dalej i zasugerował, że Kijów chcą wprowadzić stan wojenny, by w konsekwencji uniemożliwić przeprowadzenie wyborów prezydenckich.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama