fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt Polska-Izrael

Sikorski: PiS nie wygra z Żydami licytacji na martyrologię

Fotorzepa, Roman Bosiacki
PiS ma problem, bo chciałby w polityce zagranicznej równoważyć Unię sojuszem z USA i Izraelem, a w polityce wewnętrznej przytulać antysemitów - uważa były szef MSZ i MON, były marszałek Sejmu Radosław Sikorski.

Dlaczego szczyt Grupy Wyszehradzkiej miał odbyć się w Jerozolimie?

Radosław Sikorski, były szef MSZ i MON: Nie wiem, ale słyszę, że to była inicjatywa Izraela, który jest krytykowany przez wiele państw Unii Europejskiej i chciał pokazać, że ma swoich przyjaciół w Unii. Mogło to być znaczne wzmocnienie pozycji premiera Benjamina Netanjahu. Okazało się, że premier Netanjahu chce mieć w obecnej Polsce przyjaciela tylko na swoich warunkach.

Czy słusznie Polska zgodziła się na szczyt V4 w Jerozolimie, gdy w Izraelu trwa kampania wyborcza?

Gdy do formatów wielostronnych doprasza się gości albo jedzie się w gości, bywa ciekawie. Przypominam, że wtedy kiedy jeszcze działał Trójkąt Weimarski za naszych czasów, dopraszaliśmy ministrów spraw zagranicznych Mołdawii, Ukrainy czy Rosji. To wzmacniało naszą pozycję. Jednak tylko w sytuacji, gdy wstępuje się w roli gospodarza lub współgospodarza. Bycie gościem na własnym szczycie to dość nietypowe.

Izrael rozgrywa Polskę?

W polityce zagranicznej każdy rozgrywa każdego. Pytanie, komu uda się to zrobić skuteczniej.

Czy już Konferencja Bliskowschodnia w Warszawie, podczas której padły kontrowersyjne słowa Benjamina Netanjahu, pokazała, że relacje Izrael- Polska będą trudne?

Konferencja Bliskowschodnia pomyślana była jako dar administracji Trumpa dla premiera Netanjahu na jego kampanię wyborczą. Polska odegrała rolę podwykonawcy i tła dla premiera Izraela. Tym bardziej przykro, że Amerykanie najpierw poruszyli drażliwe dla nas tematy a gość honorowy jest autorem takiego zgrzytu. Holocaust to bardzo ważny temat dla obu narodów, ale niekoniecznie trzeba go podnosić podczas każdej wizyty. PiS ma problem, bo chciałby w polityce zagranicznej równoważyć Unię sojuszem z USA i Izraelem, a w polityce wewnętrznej przytulać antysemitów. Rozkroki bywają niekomfortowe.

W drodze powrotnej z Konferencji Bliskowschodniej premier Izraela został zapytany o współodpowiedzialność Polski za Holocaust i miał możliwość sprostowania swojej wypowiedzi, a jednak odesłał dziennikarkę do rzecznika.

Za Holocaust odpowiadają Niemcy, ale dzięki PiS, ustawie o IPN i dyskusji, jaka wokół tego się wywiązała, świat dowiedział się ilu naszych rodaków mordowało Żydów wokół Holocaustu. To wielka klęska polityki historycznej PiS. A problem jest głębszy. PiS i Likud to dwie podobne do siebie partie nacjonalistyczne. Oba te ugrupowania mają podobną definicję narodu, to znaczy jako bytu idealnego. Obydwie formacje uważają, że to, co daje im wyższość nad innymi narodami, to cierpienia swojego narodu podczas II Wojny Światowej. I obydwa narodu wycierpiały bardzo dużo. Tylko brutalna prawda jest taka, że 90 proc. polskich Żydów zostało zamordowanych podczas wojny, a 90 proc. polskich katolików przetrwało. Więc PiS nie wygra z Żydami licytacji na martyrologię. Nie potrafi nawet obronić dobrego imienia Polski, bo jak zwykle nawet najlepszą inicjatywę obraca w jej karykaturę.

Cała rozmowa

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA