fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Kroplówka nie dla wszystkich

Bon turystyczny funkcjonuje od miesiąca. Miał zachęcić Polaków do spędzenia urlopu w kraju oraz pomóc branży
shutterstock
Czy bon turystyczny pomógł branży hotelarskiej? Zdania są podzielone. Nie zmienia to faktu, że sytuacja finansowa wielu hoteli miejskich jest dramatyczna.
Bardzo pesymistyczne wnioski płyną z najnowszej ankiety Polskiej Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego. Wzięło w niej udział 304 hotele zlokalizowane we wszystkich województwach. 72 proc. spośród nich położonych jest w miastach. Większość ankietowanych (78 proc.) to hotele liczące do 150 pokoi, a średnia wielkość obiektu wynosi 104 pokoje. 28 proc. to obiekty sieciowe.
Z danych IGHP wynika, że do końca sierpnia 85 proc. ankietowanych hoteli przystąpiło do programu „Polski bon turystyczny". Jednak zdaniem tylko 28 proc. obiektów miał on wpływ na sprzedaż w sierpniu i tak samo 28 proc. uważa, że bon wykreował dodatkowy popyt na usługi hotelowe. Równie słabo oceniana jest realna pomoc bonu w zwiększeniu sprzedaży usług hotelowych w kolejnych miesiącach tego roku, ale także w roku 2021 – aż 75 proc. obiektów nie widzi takiej perspektywy.
– Średnia sierpniowa frekwencja w hotelach jest lepsza niż w lipcu, jednak wciąż wypada blado w porównaniu z ubiegłorocznymi wakacjami. Co trzeba podkreślić, na ten wynik miały wpływ hotele położone poza miastami lub o profilu z dominującym segmentem wypoczynkowym. W hotelach w dużych miastach i obiektach konferencyjnych sytuacja jest wciąż bardzo zła – mówi Ireneusz Węgłowski, prezes IGHP.
W hotelach zlokalizowanych poza miastami 8 proc. obiektów odnotowało frekwencję poniżej 30 proc., 15 proc. obiektów frekwencję pomiędzy 30 proc. a 60 proc., a 77 proc. – powyżej 60 proc. Z kolei wśród hoteli wypoczynkowych 15 proc. osiągnęło frekwencję poniżej 30 proc., 7 proc. – frekwencję pomiędzy 30 proc. a 60 proc., natomiast 78 proc. obiektów powyżej 60 proc. Nadal blisko połowa hoteli realizuje niższe ceny niż rok temu.
Natomiast bon turystyczny zupełnie inaczej oceniają hotele dla rodzin z dziećmi.
– Z grupy Hotel Przyjazny Rodzinie prawie wszystkie obiekty przystąpiły do programu „Polski bon turystyczny", czyli aż 70 hoteli (z dwóch ostatnich edycji) – mówi Violetta Hamerska, przewodnicząca kapituły Hotel Przyjazny Rodzinie i autorka projektu.
– Na ich przykładzie mogę powiedzieć, że bon turystyczny sprawdził się, bo goście płacili bonami za pobyty zaraz po uruchomieniu programu. W ciągu jednego miesiąca rodzice na noclegi i usługi turystyczne wydali na terenie całej Polski grubo ponad 700 mln zł. To na pewno pobudziło popyt. Znaczna część tych środków trafiła do hoteli i ośrodków wczasowych, najwięcej do tych w kurortach nadmorskich i górskich. Dlatego uważam, że tegoroczny sezon letni nie był aż tak zły, czego się spodziewano jeszcze w maju, a wręcz odwrotnie. Należy zaliczyć go do całkiem udanych, mając cały czas na uwadze kontekst sytuacyjny, czyli wszelkie ograniczenia związane z pandemią i wcześniejsze obawy, jak będziemy funkcjonować w czasie wypoczynku w reżimie sanitarnym. I mimo wszystko w tym sezonie rodziny podróżowały po Polsce i płaciły za pobyt, wykorzystując bon turystyczny – twierdzi Violleta Hamerska .
– Z powodu pandemii mamy straty. Hotel nie funkcjonował od połowy marca do maja. Do ich odrobienia potrzebujemy jeszcze czasu. Ale ten letni sezon mogę zaliczyć do udanych. Tegoroczny sierpień był nawet lepszy od tego z ub.r. m.in. dzięki bonowi turystycznemu. Aż 20 proc. płatności w minionym miesiącu była regulowana bonem, to bardzo dużo – uważa Anna Żabska, prezes Zamek Książ w Wałbrzychu
Wtóruje jej Luiza Olszewik – dyrektor Hotelu St Bruno w Giżycku.
– Czy bon nam pomoże, to się okaże. Latem zawsze mamy najwięcej gości. A w okresie jesienno-zimowym dominują wyjazdy służbowe. Mam nadzieję, że dzięki bonowi rodziny z dziećmi przyjadą do nas także po sezonie. Nie mieliśmy problemów z obsługą bonu, choć tak jak innych hotelach na początku był opór ze strony pracowników. Przepisy są tak skonstruowane, że każdy pracownik musiał założyć własny profil zaufany na portalu ZUS. Łączna wartość rezerwacji, gdzie częściowo płacono bonem, wyniosła 120 tys., z czego 30 tys. to były płatności bonem. Najczęściej korzystały z niego rodziny z dwójką i więcej dzieci – wyjaśnia Luiza Oleszwik.
Podobnego zdania jest Jolanta Kromka-Zagórska z hotelu Galaxy w Krakowie.
– Chociaż jesteśmy hotelem miejskim, nie mogę narzekać. Mieliśmy dużo gości głównie na weekendy. W sierpniu 30 proc. rezerwacji była opłacana bonem. Nam więc bon pomógł finansowo. Sądzę, że stało się tak dlatego, że specjalizujemy się w pobytach rodzin. Nie jesteśmy hotelem nastawionym tylko na turystów zagranicznych i na wyjazdy służbowe. A tak jest w wypadku wielu innych miejski hoteli. Zobaczymy, co będzie we wrześniu – mówi Jolanta Kromka-Zagórska.
Do tej pory Polacy aktywowali 890 tys. bonów turystycznych na kwotę 763 mln złotych, a zrealizowano 238 tys. na sumę 173 mln. Do programu zgłosiło się ponad 17 tys. podmiotów turystycznych i organizacji pożytku publicznego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA