Myślę, że wielu z nas bardzo by chciało, żeby polski Sierpień łączył, nie dzielił. Bo jest przecież bezdyskusyjnie mitem założycielskim nowoczesnego państwa polskiego. Państwa, które się narodziło wskutek jego sukcesu. Zwycięski sierpniowy strajk był początkiem. Komuniści musieli się ugiąć i zalegalizować pierwszą w dziejach bloku sowieckiego niezależną od władzy politycznej masową organizację obywatelską. Przybrała formę związku zawodowego, bo taka była logika dziejów, ale miliony, które do NSZZ Solidarność przystąpiły, miały w głowie dużo więcej niż działalność związkową. Marzyły o niepodległości, wolności, demokracji, poszanowaniu praw człowieka i obywatela, o wszystkim, czego w PRL brakowało.