Reklama

Jędrzej Bielecki: Białoruś została sama

Kryzys w Mińsku okazał się niegodny ani tweeta Donalda Trumpa, ani telefonu od Angeli Merkel. Dzisiejsza obojętność Zachodu pokazuje, jak bardzo trzeba docenić cudowny dla Polski zbieg okoliczności z 1989 roku.
Jędrzej Bielecki: Białoruś została sama

Foto: AFP

Te dni rozstrzygną o losie Białorusi na lata, może dziesięciolecia. I nie tylko jej. Wydarzeniom za naszą wschodnią granicą przypatrują się też mieszkańcy wielu autorytarnych krajów świata, od Azji Środkowej po północną Afrykę. Chcą zobaczyć, czy i oni powinni powalczyć o demokrację, bo nagrodą jest pomoc Zachodu i lepsze życie.

Niestety, w tej kluczowej chwili wielkimi nieobecnymi okazują się i Unia Europejska, i Ameryka. Ani jedna, ani druga nie wyszły poza standardowe apele do władz w Mińsku o zaniechanie przemocy i poszanowanie decyzji wyborców. Komisja Europejska zapowiedziała przegląd stanu stosunków z Białorusią i wspólną deklarację przywódców 27 państw UE, choć bez podania jakiejkolwiek daty jej przyjęcia.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama