Jego życie zostało przerwane w locie. Kręcił właśnie nowy film „Chilijski poeta” na podstawie powieści Alejandro Zambry. Jednocześnie rozwijał inny projekt „Voyagers” z Andrew Garfieldem. Zmarł 6 listopada.

Reklama
Reklama

„Przeżywamy czas ogromnej rozpaczy, a jego pamięć pozostanie z nami na zawsze. Był wspaniałą osobą, która wniosła znaczący wkład w kulturę chilijską w ważnych momentach jej historii” – napisała jego partnerka, aktorka Amanda Kassai. 

Sebastián Lelio urodził się 8 marca 1974 r. w Mendozie w Argentynie, ale jako dwulatek trafił razem ze swoją matką do Chile. Po skończeniu szkoły przez dwa lata studiował dziennikarstwo, ale dość szybko przeniósł się do Santiago, do chilijskiej szkoły filmowej. Wyreżyserował sporo filmów krótkich i teledysków, i dwa sezony dokumentalnego serialu „Moje życie prywatne”. W 2003 r. pokazał serial dokumentalny „Moje życie prywatne”, a dwa lata później zadebiutował w fabule „Świętą rodziną” („La Sagrada Familia”). Film miał premierę światową na festiwalu w San Sebastian. 

Filmy Sebastiana Lelio o kobietach

Na wyżyny Lelio wspiął się dzięki filmowi „Gloria”, który miał swoją premierę w 2013 r. na Berlinale. Pokazał tam wyobcowanie starzejącej się kobiety, rozwódki, od której nawet własne dzieci nie zawsze odbierają telefon. Jej nieudaną próbę zbudowania życia od nowa, ale też czas, gdy zdaje sobie sprawę ze swojej siły i swojego prawa do godnego życia.

Ale prawdziwie wielką pozycję w kinie Lelio zyskał w 2017 r. dzięki „Fantastycznej kobiecie”. To był pierwszy w historii Oscar dla kina chilijskiego w kategorii filmu zagranicznego. Opowieść o miłości, żałobie i prawie do bycia sobą. O kobiecie, która zostaje wypchnięta na margines życia, bo jest „inna”. Nie pasuje do reguł konserwatywnego społeczeństwa. I próbuje zachować wiarę w prawo do własnej inności w świecie, w którym dopada ją pogarda. Odgrodzić się psychicznie od nienawiści, czasem nawet poprzez agresję. I poczuć się dobrze we własnym ciele. Lelio grał w tym filmie na czułych strunach, ale nigdy nie przekroczył granicy sentymentalizmu.

W tle jego filmów było wówczas Chile. Ze swoimi niepokojami, nierozliczoną przeszłością, uprzedzeniami. Także stereotypami narzuconymi przez dominującą tam religię katolicką. 

W tym samym czasie powstał pierwszy anglojęzyczny film Lelio. Nakręcone w Stanach i Wielkiej Brytanii „Nieposłuszne” było opowieścią o kobiecie, która po śmierci ojca-rabina wraca z Nowego Jorku do Londynu, do swojego ortodoksyjnego, żydowskiego domu. O wyłamywaniu się z obowiązujących reguł i zderzeniu z prawami społeczności. W rolach głównych wystąpiły Rachel Weisz i Rachel McAdams.

Sebastián Lelio między historią a współczesnością

Pięć lat później jego psychologiczny thriller „Osobliwość” zdobył nominację do nagrody BAFTA w kategorii Najlepszy Brytyjski Film Roku. Jego akcja rozgrywała się w 1862 r. Florence Pugh zagrała angielską pielęgniarkę, która zostaje wezwana do pobożnej społeczności w irlandzkim Midlands, aby zbadać 11-letnią Annę. Dziewczynka twierdzi, że nie jadła przez cztery miesiące, przeżywając na „mannie z nieba”. Gdy stan dziecka się pogarsza, kobieta jest zdeterminowana, aby dowiedzieć się, co tak naprawdę się dzieje. 

Czytaj więcej

Nie żyje Tinto Brass. Twórca skandalicznego „Kaliguli” miał 93 lata

Ostatnim filmem Lelio była „Fala” o wybuchu feministycznego buntu, który ogarnął Chile wiosną 2018 r., gdy kobiety protestowały i domagały się swoich praw podczas masowych marszy i wieców uniwersyteckich. 

Sebastian Lelio odszedł w biegu. Kończył film „Chilijski poeta”, miał sporo nowych planów.  

Został znaleziony martwy w swoim domu. Rodzina w poście w mediach społecznościowych napisała o „komplikacjach zdrowotnych”, nie podała jednak przyczyny jego śmierci. Miał 52 lata.