Kalendarz wyborów w PO nie został przyspieszony i Borys Budka dopiero w lutym - gdy Kidawa-Błońska od wielu tygodni była już kandydatką - objął władzę w partii. Dziś kandydatem Platformy i całej Koalicji Obywatelskiej jest Rafał Trzaskowski. Polityk z tego samego środowiska, do którego należy obecny (metrykalnie młodszy) przewodniczący. Do tej zmiany doprowadził splot okoliczności, które dały PO szansę na drugie rozdanie. Co więcej, dziś przesłanie Trzaskowskiego było jednoznaczne i odwracające bojkot: Idźcie na wybory. Z tego wszystkiego co powiedział w piątek kandydat Koalicji na prezydenta, politycznie najistotniejsze było właśnie to. Celem strategicznym KO i Trzaskowskiego w tych wyborach to teraz ponowna mobilizacja swoich wyborców właśnie po stronie Trzaskowskiego oraz odciągnięcie, na tyle, na ile to możliwe, wyborców od Szymona Hołowni. Jednoznaczne było też poparcie dla niego na zarządzie PO. Budka i jego zaplecze nie pozwoliło na scenariusze takie jak prawybory, które byłyby na rękę tylko wewnętrznej opozycji.