fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofy

Wybuch gazu w Szczyrku. Znaleziono ciała ośmiu osób

Fotorzepa, Piotr Guzik
W Szczyrku po wybuchu gazu zawalił się trzypiętrowy budynek, w którym w chwili katastrofy mogło przebywać osiem osób. Po godz. 11 spod gruzów wydobyto ciała dwojga dzieci - siódmej i ósmej ofiary katastrofy.

Do wybuchu doszło 4 grudnia ok. godziny 19. W wyniku eksplozji zawalił się trzykondygnacyjny budynek jednorodzinny.

Jak podały służby, w budynku mieszkało dziewięć osób. Wiadomo, że w chwili katastrofy jedna przebywała poza domem.

Po eksplozji domu wybuchł pożar. Budynek został zupełnie zniszczony.

W akcji ratunkowej w Szczyrku bierze udział ok. 100 strażaków i 50 policjantów. Jak mówił wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, ratownicy odgruzowują miejsce katastrofy cegła po cegle. - Akcję będziemy prowadzić do skutku. Wierzymy, że idziemy po życie - podkreślił. Do tej pory w akcji ratunkowej wzięło udział kilkaset osób - strażacy, policjanci, przedstawiciele służb kryzysowych, medycznych oraz prokuratury. Ze względu na trudne warunki strażacy co jakiś czas się wymieniają.

Jak dotąd spod gruzów wydobyto ciała czwórki dzieci i czterech osób dorosłych. To prawdopodobnie wszystkie osoby, które w momencie wybuchu znajdowały się w budynku.

W czasie akcji ratunkowej ranny został jeden ze strażaków, który w wyniku doznanych obrażeń trafił do szpitala.

W związku z katastrofą część mieszkańców Szczyrku nie ma dostępu do gazu.

Przyczyną katastrofy było prawdopodobnie przewiercenie gazociągu w czasie prac budowlanych. Jak poinformowała Polska Spółka Gazownictwa, bezpośrednią przyczynę uszkodzenia gazociągu ma zbadać specjalna komisja.

Źródło: Dziennik Zachodni
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA