fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofy

Rosja po trzech dniach przyznała: Płonął okręt atomowy

AFP
Rosja, po trzech dniach przyznała, że okręt podwodny, na którym w poniedziałek wybuchł pożar, był okrętem atomowym - informuje Reuters.

Prezydent Rosji Władimir Putin ujawnił w czwartek po raz pierwszy, że ściśle tajny okręt podwodny AS-12 określany jako "Łoszarik", jest okrętem z napędem atomowym.

Czytaj także:

Tajemnicza katastrofa: Elita rosyjskiej floty zginęła

Władze Rosji były wcześniej oskarżane o próbę ukrycia szczegółów dotyczących wypadku, w którym zginęło 14 wysokich stopniem marynarzy w czasie tajnej misji badawczej prowadzonej na dnie morza w rejonie Arktyki.

Ministerstwo obrony Rosji przyznało, że do pożaru doszło w poniedziałek, ale poinformowało o nim dopiero we wtorek. Do czwartku nie było jasne, czy okręt miał napęd atomowy na pokładzie mimo dużego zainteresowania Norwegii tym tematem, w związku z możliwym zagrożeniem skażenia wód w pobliżu granic tego kraju.

W czwartek minister obrony Rosji Siergiej Szojgu poinformował Władimira Putina, że "reaktor atomowy jednostki jest całkowicie odizolowany" i nie wymaga obsługi ze strony członków załogi". - Wszystkie niezbędne środki bezpieczeństwa zostały podjęte, aby chronić reaktor, który jest całkowicie sprawny - powiedział Putinowi Szojgu, cytowany przez Kreml.

Pożar miał wybuchnąć w części okrętu podwodnego, w której znajdują się akumulatory.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA