fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Rewolucja w garderobach, dresy znikają ze sklepów

Ubrania
Shutterstock
W ofercie takich sieci jak Decathlon czy Sinsay zaczęło brakować niektórych linii odzieży sportowej. Kolejne stawiają głównie na modę nieformalną.

Zamknięci w domach Polacy stawiają na wygodę i kupują głównie sportowe ubrania. Choć zawsze były popularne, to jednak z powodu pandemii obserwujemy prawdziwy odwrót od mody formalnej, w sklepach sportowych niektóre linie już się wyprzedały.

– Nie ma obecnie większych braków odzieży. Dostawy są realizowane bez opóźnień. W związku z zamknięciem klubów fitness wzrósł popyt na akcesoria do ćwiczeń w domu – wyjaśnia biuro prasowe sieci Decathlon. – Zakupy odzieży po wiosennym lockdownie wróciły do normalnego stanu. Widzimy, że Polacy doceniają aktywność fizyczną jeszcze bardziej niż dotychczas – nie tylko akcesoria fitness cieszą się ogromną popularnością, ale także rowery, turystyka czy morsowanie – zaznacza.

Także w ofercie marki Sinsay z grupy LPP niektóre linie sportowe już się wyprzedały. – Od kilku miesięcy obserwujemy rosnące zainteresowanie ubraniami typu homewear. Znakiem czasu jest mniejszy niż dotychczas udział w sprzedaży modeli formalnych jak koszule czy marynarki – podaje biuro prasowe firmy. – W odpowiedzi na zmieniające się trendy adaptujemy ofertę marek tak, by jak najlepiej spełniały aktualne oczekiwania konsumentów. W naszej flagowej marce – Reserved – wprowadziliśmy nieformalne kolekcje „Home hub", „Athleisure" oraz „Unisex" – dodaje.

W tym kierunku ofertę zmieniają nawet firmy kojarzące się z modą formalną, jak choćby Vistula.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA