fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Burberry i chiński gigant stworzyły ultranowoczesny sklep

Bloomberg
Burberry i chiński gigant technologiczny Tencent wspólnie stworzyły luksusowy concept store, wykorzystując do tego media społecznościowe.

Sklep został otwarty w chińskim Shenzhen, ale obie firmy zapowiadają, że to tylko początek i zamierzają w Chinach otwierać kolejne tego typu sklepy.

Dla Burberry rynek chiński jest bardzo ważny, ponieważ około 40 proc. sprzedażny firmy odbywa się właśnie na tym rynku. Brytyjska marka jest bardzo popularna w Chinach - informuje BBC.

Współpraca z Tencent oraz platformą społecznościową WeChat, odpowiednikiem WhatsApp, który ma w Chinach 1 mld użytkowników, ma być wsparciem nowej koncepcji butiku Burberry.

Dzięki aplikacji WeChat konsumenci mają dostęp do unikalnych i spersonalizowanych ofert, którymi mogą się dzielić w mediach społecznościowych. W sklepie wszystkie ubrania mają własny kod QR - po zeskanowaniu klient otrzymuje pełną informację na temat wybranego produktu.

Sklep w Shenzhen - oraz kolejne w Chinach ma być hybrydą tradycyjnego sklepu i sklepu internetowego. Według przedstawicieli Burberry zbyt wiele luksusowych marek upiera się przy tradycyjnych sklepach, tymczasem Chińczycy chcą robić zakupy online, chcą chwali się zakupami w mediach społecznościowych i stąd nowa koncepcja sklepu łączącego wszystkie trzy elementy.

W związku z pandemia wielu Chińczyków nie może jeździć na luksusowe zakupy za granicę, więc Burberry postanowiło "przyjechać" do nich. Sklep w Shenzhen ma ponad 500 metrów2 powierzchni i składa się z 10 oddzielnych pomieszczeń, oferujących produkty Burberry.

Poważnym zagrożeniem dla chińskiego biznesu Burberry, który ma w Chinach w sumie 61 sklepów, mogą być jednak napięcia polityczne - zauważa BBC. Ambasador Chin w Londynie Liu Xiaoming powiedział w tym tygodniu, że relacje między oboma krajami zostały "poważnie zatrute". Napięcia między Londynem a Pekinem są spowodowane zakazem udziału chińskiego koncernu Huawei w rozwoju brytyjskiej sieci 5G oraz wsparciem brytyjskich władz dla protestów opozycji w Hongkongu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA