fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Polskie dostawy do Francji mogą się opóźniać

Bloomberg
Zamachy we Francji mogą skomplikować sytuację polskich eksporterów sprzedających towary na ten rynek.

Zapowiedziana przez władze blokada granic najprawdopodobniej nie doprowadzi do zatrzymania ruchu, ale wprowadzenia drobiazgowy kontroli. A to będzie problemem dla firm transportowych. Zwłaszcza, że nie można wykluczyć sytuacji, w której dojdzie do zaostrzenia kontroli także na granicach innych państw.

Tymczasem nawet pobieżna kontrola samochodów ciężarowych wydłużyłaby czas jazdy o 10-20 proc. Dokładna będzie już bardzo dotkliwa: na granicach pojawią się kolejki. Na razie trudno przewidzieć, kto będzie podlegał kontrolom i w jaki sposób będą one prowadzone. Na pewno płynność ruchu towarowego zostanie mocno wyhamowana. Wiele zależeć będzie od infrastruktury na przejściach granicznych. Kiedyś była mocno rozbudowana, teraz może braknąć parkingów czy dodatkowych pasów ruchu dla zatrzymywanych pojazdów.

Sytuacja, w której transportowcy spędzaliby na granicy po kilka, a może nawet kilkanaście godzin, może dla wielu firm okazać się nie do przyjęcia. Dostawy do wielu zakładów produkcyjnych, np. dla fabryk w branży motoryzacyjnej, są precyzyjnie zsynchronizowane z procesem produkcji. Przykładowo fabryka samochodów musi dostać konkretne siedzenia np. w wybranym przez klienta kolorze wtedy, kiedy produkowany jest jego samochód. Zakłócenie dostaw oznaczałoby zakłócenia w produkcji.

W 2014 roku Francja była dla Polski piątym partnerem handlowym w UE z udziałem na poziomie ok. 5 proc. w polskich obrotach handlowych ogółem. W pierwszej połowie obecnego roku wartość polskiego eksportu do Francji sięgała 5 miliardów euro. W strefie euro Francja była drugim – po Niemczech odbiorcą polskich towarów. Natomiast wśród krajów UE – czwartym (po Niemczech, Wlk. Brytanii i Czechach).

W polskim eksporcie do Francji dominują towary przemysłowe wysoko przetworzone (urządzenia mechaniczne, pojazdy i sprzęt transportowy, jachty i łodzie, przyrządy pomiarowe, narzędzia, sprzęt elektryczny, sprzęt obronny). Stanowią one połowę wartości eksportu. reszta przypada na artykuły rolno-spożywcze (ekologiczne), produkty drewniane (meble, domy drewniane, stolarkę budowlaną), wyroby hutnicze. W większości pozycji osiągamy dodatnie saldo, natomiast ujemne saldo odnotowujemy przede wszystkim w handlu wyrobami chemicznymi.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA