fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Polacy gotowi na drugi atak

Fotorzepa, Robert Gardziński
Rezygnujemy z podróży i biletów na wydarzenia kulturalne. Ponad 40 proc. z nas oszczędza na czarną godzinę.

Wciąż przybywa chorych na Covid-19. Zakażenie koronawirusem w Polsce potwierdzono dotąd u prawie 36,7 tys. osób, a ponad 1,5 tys. pacjentów zmarło. Jak podaje resort zdrowia, tylko w środę w kraju przybyło 277 nowych przypadków, a kolejnych 15 chorych przegrało walkę z wirusem. I choć nie ma już dynamicznego wzrostu nowych zakażeń i zgonów, to obawiamy się pogorszenia sytuacji.

Czytaj także: Polacy boja się drugiej fali pandemii. Szykują się na najgorsze

Z najnowszych badań ARC Rynek i Opinia, które „Rzeczpospolita" publikuje jako pierwsza, wynika, że 76 proc. Polaków obawia się nawrotu ataku koronawirusa, a ponad połowa z nich (55 proc.) przyznaje, że te obawy mają wpływ na ich codzienne decyzje. Jak Polacy przygotowują się na drugą falę Covid-19? Najbardziej widoczną zmianą jest nieplanowanie podróży zagranicznych (tak twierdzi 56 proc. respondentów), oszczędzanie pieniędzy na gorsze czasy (42 proc.) i rezygnacja z zakupu biletów na wydarzenia kulturalne (36 proc.).

Czytaj także: Kryzys przed nami, minął tylko pierwszy wstrząs

Ale nie tylko ograniczamy wydatki, podejmujemy również aktywne działania, które mają nam pomóc w przypadku nawrotu pandemii. Jak pokazują badania, aż 29 proc. z nas przyznaje, że szuka alternatywnego sposobu zarobienia pieniędzy w internecie (zaletą takiej pracy miałby być brak konieczności wychodzenia z domu). W tej grupie dominują osoby młode (18–24 lata), które stanowią ponad 40 proc. Jak podaje ARC, 14 proc. z nas, aby uniezależnić się od przynajmniej części zakupów, zdecydowało się uprawiać własne warzywa i owoce. Niektórzy na tyle obawiają się drugiej fali pandemii, że myślą nawet o zakupie działki, na którą można by się przenieść w przypadku kolejnego lockdownu (tak twierdzi 4 proc. respondentów).

Czytaj także: Przedstawiciel WHO: Druga fala COVID-19 może zabić miliony

– Obecnie, gdy gospodarka jest odmrażana, można mieć wrażenie, że konsumenci coraz aktywniej dokonują różnego rodzaju zakupów – komentuje dr Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia. – Dodatkowo wakacje sprzyjają przemieszczaniu się, co stymuluje popyt. Ale Polacy cały czas z tyłu głowy mają świadomość, że koronawirus nie zniknął, dlatego poważnie traktują ryzyko, że pandemia wróci – dodaje. Jak podkreśla, to wpływa na wskaźnik optymizmu zakupowego i ograniczenie chęci wydawania pieniędzy z obawy, że nasza sytuacja materialna się pogorszy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA