Organizacja Oxfam, korzystając z badań Australian National University i londyńskiego King's College ostrzega, że w 2020 r. po raz pierwszy od 30 lat zwiększy się poziom ubóstwa na świecie. Zdaniem naukowców, a za nimi Oxfam, kryzys ekonomiczny może być groźniejszy od zdrowotnego. Według raportu przewidywany jest wzrost liczby ludzi zepchniętych w ubóstwo o 400 do 600 milionów.
W czasie, gdy pandemia się skończy, ponad połowa światowej populacji może żyć w biedzie. Około 40 procent nowych biednych będzie pochodziło z krajów Wschodniej Azji i Pacyfiku, a jedna trzecia z Azji Południowej i Afryki Subsaharyjskiej.
- Nasze ustalenia wskazują na znaczenie jak najszybszego rozszerzenia środków zabezpieczeń socjalnych w krajach rozwijających się i – szerzej – na konieczność zwrócenia większej uwagi na wpływ Covid na kraje rozwijające się i na to, co społeczność międzynarodowa może zrobić, by pomóc – mówił, cytowany przez BBC, profesor Andy Sumner z King's College.
- Dla miliardów robotników w biednych krajach, którzy już wcześniej żyli na granicy biedy, nie ma żadnych zabezpieczeń takich jak płatne chorobowe czy pomoc rządu – zwracał uwagę Danny Sriskandarajah, szef Oxfam w Wielkiej Brytanii.
Zdaniem Oxfam Bank Światowy i największe gospodarki świata powinny współpracować, by pomóc najbardziej zagrożonym biedą ludziom. Świetną okazją dla światowych liderów w tym zakresie będą, według Oxfam, konferencje G20 i Banku Światowego.
Światowe organizacje pomocowe już na początku tego tygodnia wezwały, by umorzyć tegoroczne płatności długów krajów rozwijających się, co uwolniłoby około 25 mld dolarów na wsparcie ich gospodarek.