fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Szwajcaria zamyka sklepy. Stoki nadal otwarte

Szwajcaria
AFP
Szwajcarzy postanowili zamknąć sklepy, które nie sprzedają artykułów pierwszej potrzeby i wprowadzić serię nowych ograniczeń. W ten sposób mają nadzieję wyhamować tempo z jakim się rozprzestrzenia brytyjska mutacja COVID-19, która jest bardziej zaraźliwa.

Otwarte, ale tylko do 7 wieczorem mogą być banki, fryzjerzy, poczty i sklepy telekomunikacyjne. Kioski i stacje benzynowe mogą być otwarte do 7 wieczorem i zamknięte w niedziele. Generalnie Szwajcarzy zamierzają skopiować rozwiązania, jakie już zostały wprowadzone przez Niemców i Austriaków. Zamknięta mają być nie tylko sklepy, ale także restauracje i kluby fitness. Spotkania w prywatnym gronie zostały ograniczone do 5 osób, wliczając w to dzieci.

Stoki narciarskie pozostaną otwarte, pod warunkiem jednak, że stosowane są tam obostrzenia sanitarne. Szwajcaria jest jedynym krajem alpejskim, gdzie tej zimy, wprawdzie w pełnym reżimie sanitarnym, ale można było pojeździć na nartach. Zasady bezpieczeństwa zostały wprowadzone także w hotelach, które mogą wynająć jedynie co drugi pokój. Zimowe sporty są dla Szwajcarów ważnym źródłem dochodów. Średnio w sezonie, który trwa od grudnia do kwietnia narciarze zostawiają tam ok 30 mld franków.

Nowe, ostrzejsze zasady mają obowiązywać od 18 stycznia do końca lutego — poinformował rząd w Bernie. — Jednocześnie wprowadzamy ułatwienia dla biznesu w pozyskiwaniu odszkodowań. Łatwiej teraz będzie otrzymać dostęp do publicznych pieniędzy – zapewnił szwajcarski minister finansów, Ueli Maurer. Zapowiedział jednocześnie, że państwo zapewni nowe środki na pomoc dla przedsiębiorstw, które ucierpią z powodu nowych ograniczeń. Przy tym kwalifikacja do pomocy państwa nie będzie wymagała udowodnienia, że dana firma poniosła straty z powodu pandemii COVID-19.

Szwajcaria dotychczas nie decydowała się na masowe zamykanie przestrzeni publicznej. Kiedy jednak pojawiała się brytyjska mutacja wirusa, wraz z nią wzrosły obawy, czy szpitale poradzą sobie z nową falą zachorowań. Podczas konferencji prasowej we środę, 13 stycznia minister spraw wewnętrznych, Alain Berset mówił o „eksplozji” zachorowań, które oznaczają trzecią falę pandemii COVID-19. — Ale dobra wiadomość jest ta, że zdążyliśmy zareagować z odpowiednim wyprzedzeniem — mówił Alain Berset.

Według informacji Federalnego Biura Zdrowia Publicznego w ciągu ostatnich 14 dni liczba zakażeń koronawirusem wynosi 5 tys. na milion mieszkańców. W Niemczech jest to 3,6 tys., a we Francji 3,8 tys. Wolniej przebiega tam akcja szczepień. Dopiero 12 stycznia została tam dopuszczona szczepionka Moderny, jako dodatkowa, oprócz Pfizera. Rząd planuje, że do końca lutego zostaną zaszczepieni wszyscy, którzy ukończyli 75 lat.

Jak na razie jednak szwajcarska gospodarka dość dobrze dawała sobie radę z funkcjonowaniem w warunkach pandemii. Ekonomiści z UBS Group AG szacują, że w tym roku PKB wzrośnie o 3,6 proc., a bezrobocie nie wzrośnie tak, jak to przewidywano jeszcze jesienią.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA