fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Debiut Allegro rozgrzewa rynek do czerwoności

Francois Nuyts jest prezesem Allegro. Na koniec pierwszego półrocza z platformy e-commerce grupy korzystało około 12,3 mln aktywnych kupujących
materiały prasowe
Oferta publiczna handlowego giganta nabiera tempa. W środę ruszyły zapisy na akcje dla inwestorów indywidualnych. Potrwają do poniedziałku.

Brokerzy liczą na ponadprzeciętne zainteresowanie ofertą. Dla klientów, którzy faktycznie wezmą udział w IPO, dobrą informacją jest to, że nie muszą się martwić o koszty. W konsorcjum, za pośrednictwem którego można zapisać się na akcje Allegro, znalazło się w sumie 13 biur i domów maklerskich. Tak duże grono ma sprawić, że oferta dotrze do szerokiego grona inwestorów indywidualnych. Na tym jednak nie koniec dobrych wiadomości: brokerzy nie pobierają prowizji za założenie zapisu i późniejszy zakup akcji. Wzmianka na ten temat znalazła się zresztą w prospekcie.

„Inwestorzy indywidualni nie będą ponosić żadnych dodatkowych kosztów ani płacić dodatkowych podatków w związku ze złożeniem zapisu na akcje oferowane, poza ewentualnymi kosztami związanymi z otwarciem i prowadzeniem rachunku papierów wartościowych" – czytamy w dokumencie.

Standardowa prowizja za zakup akcji w domach maklerskich wynosi 0,38–0,39 proc. wartości transakcji. Oznacza to, że inwestorzy, kupując akcje za 10 tys., muszą oddać brokerowi 38–39 zł. Przy okazji IPO Allegro pieniądze te zostaną w kieszeni inwestorów. Trzeba jednak pamiętać, że inwestorzy ponoszą także prowizję przy sprzedaży akcji. W tym przypadku zwolnienia z opłaty już nie obowiązują.

Debiut Allegro budzi olbrzymie emocje i nic dziwnego, bo to firma znana każdemu Polakowi. Imponujący jest też rozmiar IPO. Wiele wskazuje, że Allegro będzie największą krajową spółką na GPW i najprawdopodobniej rekordzistą pod względem oferty. W zależności od ceny akcji wartość oferty znajdzie się w przedziale 6,57–8,08 mld zł, a jeśli zwiększona zostanie pula oferowanych walorów (o 15 proc.), to wartość IPO może przekroczyć 9 mld zł.

Atutem Allegro są dobre wyniki finansowe, wysokie dynamiki przychodów i zysków oraz świetne perspektywy dla rynku e-commerce. W 2020 r. wydatki internetowe Polaków wzrosną o 31,4 proc. (wobec 16-proc. wzrostu w 2019 r.) i przekroczą 15,3 mld euro. To najwyższy wzrost w Europie – wynika z tegorocznego raportu Ecommerce Europe. Wyższa tegoroczna dynamika to m.in. pokłosie trwającej pandemii, która sprawia, że coraz częściej kupujemy w sieci. Nadal jednak jesteśmy w tyle wobec innych krajów europejskich pod względem udziału sprzedaży internetowej w całym rynku handlu detalicznego.

Szybko rosnący rynek to szansa, ale też wyzwanie. Przybywa bowiem podmiotów, które chcą ukroić z tego tortu jak największą część dla siebie. W przypadku Allegro analitycy zwracają uwagę na czynnik ryzyka, jakim jest wejście do Polski amerykańskiego giganta – Amazona.

W prospekcie emisyjnym Allegro znalazła się też informacja o postępowaniu prowadzonym przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na początku września informował o wszczęciu postępowania wyjaśniającego (nie toczy się „przeciwko", ale „w sprawie"). Ma ono sprawdzić, czy mogło dojść do naruszenia przepisów antymonopolowych. W prospekcie znalazła się też zaskakująca informacja, że 15 września Allegro otrzymało informację o wszczęciu postępowania przeciwko spółce. O co chodzi, czyżby urząd poszedł w tej sprawie krok dalej? Jak ustaliliśmy – nie.

– Postępowanie wyjaśniające, które UOKiK ogłosił 3 września, trwa i w tym zakresie nic się nie zmieniło. Jest to nadal postępowanie wyjaśniające. 15 września zostaliśmy natomiast poinformowani, że prezes UOKiK wszczął nowe postępowanie. Dotyczy ono klauzul regulujących zasady wprowadzania zmian do regulaminu i ewentualnego uznania tych postanowień wzorca umowy za niedozwolone – informuje Marcin Gruszka z biura prasowego Allegro. Deklaruje, że spółka działa zgodnie z przepisami.

Allegro sprzedaje akcje w IPO po cenie z przedziału 35–43 zł. Analitycy są przekonani, że nie będzie mieć żadnego problemu z uplasowaniem oferty. Z naszych informacji wynika, że już pierwszego dnia budowy księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych znaleźli się chętni na całą pulę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA