fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

Kiedy po kredyt na mieszkanie idzie 40-latek

Im kredytobiorca starszy, tym okres spłaty „hipoteki” krótszy, a więc i wyższa rata
AdobeStock
Co czwarty wniosek o kredyt hipoteczny składają osoby powyżej 40. roku życia – wynika z danych Gold Finance i Metrohouse. Bank może im skrócić czas spłaty.
– Pandemia sprawiła, że wiele osób uświadomiło sobie, że czas pomyśleć o większym mieszkaniu – mówi Marcin Jańczuk, ekspert sieciowej agencji Metrohouse.
Zwraca uwagę – powołując się na najnowszy raport firmy sporządzony przy współpracy z Gold Finance – że choć największą grupą nabywców mieszkań są osoby między 30. a 40. rokiem życia (41 proc.), to właśnie klienci mający powyżej 40 lat najczęściej odwiedzają biura deweloperów i agencje nieruchomości w poszukiwaniu większej nieruchomości.
25 proc. klientów przeprowadzających transakcje za pośrednictwem Metrohouse w pierwszym kwartale tego roku chciało się przeprowadzić do większego mieszkania lub domu. W takich przypadkach, jak mówi Marcin Jańczuk, często posiłkujemy się kredytem hipotecznym.
– Zanim jednak złożymy wniosek, warto sprawdzić, jak banki podchodzą do potencjalnych kredytobiorców po czterdziestce – radzi ekspert. Banki wyznaczają maksymalny wiek, jaki osiągnie kredytobiorca w dniu spłaty ostatniej raty.
– Jest to o tyle istotne, że warunkuje maksymalny okres spłaty i wpływa na ryzyko całej transakcji – wyjaśnia Rafał Salach, menedżer z Gold Finance. – Bank ma świadomość, że po przejściu na emeryturę będziemy zarabiać mniej, co może generować problemy z utrzymaniem płynności finansowej.
Skrócenie okresu kredytowania ze względu na wiek kredytobiorcy oznacza automatycznie wyższą ratę kredytu, co w konsekwencji może skutecznie wykluczyć możliwość zadłużenia się na mieszkanie. Jak mówią eksperci, każdy bank ma swoja politykę kredytową.
– Zdarza się, że maksymalny wiek w dniu spłaty kredytu jest określany na 80 lat. Najczęściej ta granica to 70–75 lat – mówi Rafał Salach. – Bywa, że instytucje finansowe mają bardziej rygorystyczne podejście do kwestii wieku kredytobiorcy, określając tę granicę np. na 67 lat.
Osoba po czterdziestce nie będzie jednak miała większego problemu z uzyskaniem kredytu na 25 lub 30 lat. – Nawet klient w wieku 50 lat ma szansę na uzyskanie finansowania na 20–25 lat. Zależność jest prosta: im starszy kredytobiorca, tym krótszy maksymalny okres kredytowania – wyjaśnia ekspert Gold Finance.
Banki minimalizują ryzyko, stawiając kredytobiorcom w takim wieku dodatkowe warunki. To na przykład obowiązkowe ubezpieczenie na życie z cesją na rzecz banku.
– Mające zdolność kredytową osoby po 40. roku życia nie powinny mieć problemu w zaciągnięciu kredytu hipotecznego. Należy jednak uwzględnić planowany wiek zakończenia aktywności zawodowej i przejścia na emeryturę – wskazuje Rafał Salach. – Na potrzebę uwzględnienia momentu osiągnięcia wieku emerytalnego przy spłacie ostatniej raty kredytu zwraca uwagę Komisja Nadzoru Finansowego w Rekomendacji S. Dochody z emerytury mogą nie wystarczyć na pokrycie wszystkich zobowiązań, a uzyskanie dodatkowych może wykluczyć choroba – podsumowuje.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA