Finanse

Zarzuty dla byłych szefów KNF. Niedopełnienie obowiązków

Fotorzepa/ Krzysztof Skłodowski
Były przewodniczący KNF Andrzej J. i podlegli mu urzędnicy usłyszeli zarzuty dotyczące niedopełnienia ciążących na nich obowiązków, poinformowała Prokuratura Krajowa.

W czwartek CBA zatrzymała byłego przewodniczącego KNF - Andrzeja J. i podległych mu urzędników. W sumie zatrzymano siedem osób w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków w okresie od 22 października 2013 roku do 15 września 2014 roku.

Wśród zatrzymanych są Andrzej J. (były przewodniczący KNF), Wojciech K. (były zastępca przewodniczącego KNF), Dariusz T. (były dyrektor Departamentu Bankowości Spółdzielczej i Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo Kredytowych UKNF), Zbigniew L. (były zastępca dyrektora), Halina M. (była zastępca dyrektora), Adama O. (były naczelnik) oraz Dorota Ch. (były naczelnik).

Zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, gdzie usłyszeli zarzuty dotyczące niedopełnienia ciążących na nich obowiązków. Przesłuchania trwały do 1.30 w nocy.

Prokuratura Krajowa w Szczecinie poinformowała w komunikacie, że "przestępstwo polegało na tym, że urzędnicy nie zakończyli prowadzonego postępowania administracyjnego, sporządzeniem projektu decyzji administracyjnej o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie do dnia 22 października 2013 roku. Tym samym nie przedłożyli takiego projektu wraz z wnioskiem o ustanowienie zarządcy na posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego. Podejrzani nie wywiązali się ze swoich obowiązków, pomimo posiadania wiedzy o tym, że w SKOK w Wołominie powstała sytuacja groźby nie spłacenia zobowiązań wobec klientów oraz pomimo stwierdzenia, iż działalność SKOK w Wołominie wykazywała rażące i uporczywe naruszanie przepisów prawa".

Podejrzanym zarzuca się, że w okresie od 22 października 2013 roku do 15 września 2014 roku działali na szkodę interesu publicznego, dopuszczając do powstania szkody w kwocie ponad 1,5 miliarda złotych oraz na szkodę interesu prywatnego w kwocie ponad 58 milionów złotych.

Prokuratura nie zdecydowała jeszcze o tym, jakie zastosuje wobec zatrzymanych środki zapobiegawcze.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL