fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Kto kupował obligacje kalabryjskiej mafii?

Bloomberg
Międzynarodowi inwestorzy przez cztery lata włożyli miliard euro w obligacje związane kalabryjską mafią. Wśród kupujących jest jeden z największych prywatnych banków Europy, a transakcję przygotowała firma wchodząca w skład wielkiej czwórki firm audytorskich świata.

O sprawie pisze Financial Times w publikacji „Italian mafia bonds sold to global investors". Dziennikarze gazety dotarli do dokumentów finansowych i prawnych potwierdzających, że w latach 2015-2019 inwestorzy wydali 1 mld euro na obligacje związane z działalnością grupy mafijnej Ndrangheta.

Według Europolu (organ ścigania Unii Europejskiej), działalność Ndranghety, która nie jest scentralizowaną organizacją, ale składa się z setek autonomicznych klanów, generuje łączny obrót w wysokości 44 miliardów euro rocznie. Mafia zarabia na handlu narkotykami, bronią, praniu pieniędzy i wymuszeniach. Ale także na transakcjach finansowych.

Obligacje, o których mowa w publikacji FT, powstawały na bazie niezapłaconych rachunków, które włoskie firmy medyczne wystawiały państwowej służbie zdrowia. Zgodnie z przepisami Unii, do zaległych rachunków agencji rządowych, które w istocie są długami wysokiego ryzyka, stosuje się wyższe oprocentowanie, podobnie jak w przypadku obligacji emitenta o niskim ratingu kredytowym i podwyższonym prawdopodobieństwie niewykonania zobowiązania.

Zobowiązania o wysokim ryzyku, ale jednocześnie o wysokim dochodzie, przyciągają spółki specjalne (special purpose vehicles - SPV). Spółki te emitują dłużne papiery wartościowe na podstawie takich niezapłaconych rachunków, to znaczy obligacji zabezpieczonych potencjalnym dochodem z przyszłego rozliczenia rachunków.

Większość aktywów w ramach tych transakcji była legalna, ale niektóre były powiązane ze spółkami, które, jak się później okazało, były kontrolowane przez Ndrangheta. Na przykład w jednej z takich transakcji miały miejsce zobowiązania dłużne związane z obsługą obozu dla uchodźców w Kalabrii, kontrolowanego przez lokalną mafię.

Wśród inwestorów, którzy kupili takie obligacje znalazły się różne fundusze emerytalne, hedgingowe i powiernicze zarządzające kapitałem rodzinnym zamożnych osób. Jednym z największych nabywców obligacji zabezpieczonych przez firmy-słupy działające dla Ndrangheta okazał się Banca Generali - jeden z największych prywatnych banków w Europie i jego fundusz Banca Generali Fund Management Luxembourg.

Na zapytanie FT w banku zapewniono, że bank nie miał pojęcia o powiązaniach papierów z mafią i zajmie się weryfikację tej emisji. Wyjaśniono też, że w momencie zakupu obligacji „bank oparł się na opinii, że transakcja spełnia ustalone kryteria".

Usługi konsultingowe w transakcji Banca Generali świadczyła grupa EY - jedna z „wielkiej czwórki" audytorskich firm świata. EY odmówił komentarza w tej sprawie.

Prawie wszystkie transakcje były ofertami prywatnymi, które nie zostały ocenione przez żadną agencję ratingową ani nie były przedmiotem obrotu na rynkach finansowych. CFE, butikowy bank inwestycyjny z Genewy, skonstruował mechanizm, dzięki któremu sprzedał obligacje inwestorom, w tym Banca Generali.

Według wyjaśnień CFE łączna liczba papierów wartościowych, które później okazały się powiązane z przestępczością zorganizowaną, stanowiła bardzo niewielką część całkowitej kwoty aktywów, obsługiwanych i związanych z włoskim systemem opieki zdrowotnej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA