fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Trzeba oszczędzać na emeryturę

Adobe Stock
W 2070 r. na 62 emerytów będzie przypadało tylko 100 obywateli w wieku produkcyjnym.

Niepokojąco wygląda też tzw. stopa zastąpienia, która systematycznie spada. Na koniec 2020 r. wyniosła nieco ponad 40 proc., czyli po przejściu na emeryturę dostaniemy tylko taki odsetek ostatniego wynagrodzenia. A jeszcze siedem lat temu było to ponad 52 proc.

– Ponadto pracujemy w UE na swoją emeryturę najkrócej. Biorąc to wszystko pod uwagę, możemy jasno stwierdzić, że przyszłym emerytom będzie bardzo trudno zaspokoić potrzeby, jeśli będą bazować tylko na emeryturze z ZUS. Coraz większa część społeczeństwa, szczególnie młodzi ludzie, zaczyna to dostrzegać – powiedział w środowym programie Parkiet TV Sebastian Ziółkowski, dyrektor departamentu sprzedaży i marketingu AgioFunds TFI. Dodał, że z roku na rok zainteresowanie IKE i IKZE rośnie.

– IKE to typowy program oszczędzania na emeryturę – 100 proc. dobrodziejstwa, które nam przyniesie, dostaniemy w wielu 60 lat. Czyli dostajemy oszczędności oraz zyski kapitałowe i nie płacimy od tych zysków tzw. podatku Belki. IKZE też jest oszczędzaniem na emeryturę, ale ma wbudowany inny mechanizm – daje m.in. możliwość obniżenia podstawy opodatkowania – wskazuje Ziółkowski.

Natomiast po demontażu OFE Polacy są wyraźnie zniechęceni do programów państwowych. Według ostatnich danych, podsumowujących PPK, po wdrożeniu ostatniego etapu tego programu partycypacja w nim wynosi niespełna 29 proc.

– Jeśli doliczymy do tego alternatywny wobec PPK program – czyli pracownicze programy emerytalne – to łącznie odsetek ten wynosi 32,6 proc. To niedużo, bo wcześniej zakładano, że w samym PPK będzie to poziom 50 proc. – przypomina przedstawiciel AgioFunds TFI.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA