fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Łukaszenko bez petrodolarów

Bloomberg
Białoruskiemu reżimowi szybko wysycha główne źródło dochodów w twardej walucie - eksport paliw. Europejskie banki odmawiają finansowania tych transakcji.

Według firmy Argusa, powołującej się na źródła rynkowe, europejskie banki zaczęły odmawiać finansowania transakcji kupna białoruskich paliw po tym, jak Stany Zjednoczone ogłosiły nałożenie sankcji na państwowe firmy Białorusi, w tym największą rafinerię ropy naftowej Naftan.

Sankcje oficjalnie wejdą w życie w czerwcu i formalnie dotyczą tylko amerykańskich podmiotów prawnych, to już dziś płacenie za białoruskie towary w dolarach stało się bardzo trudne dla klientów z innych krajów. Handlowcy ropą, z którymi rozmawiał Argus, poinformowali, że dostawy zostaną ograniczone w maju. Ponadto uczestnicy rynku spodziewają się, że Unia Europejska może wkrótce nałożyć podobne sankcje. To zamknie również sprzedaż produktów naftowych dla Białorusi za euro.

Produkty naftowe wytwarzane z rosyjskiej ropy, która jest dostarczana na Białoruś po zaniżonej cenie, stanowią 20 proc. przychodów białoruskiego budżetu. Utrata wpływów z eksportu będzie bolesnym ciosem dla reżimu Łukaszenki, którego rezerwy walutowe szybko maleją.

Zadłużenie zagraniczne Białorusi sześciokrotnie przekracza wielkość rezerw i wynosi 42,1 mld dolarów (stan na 1 stycznia - nowszych danych brak). Posiadane rezerwy wystarczą na mniej niż 2 miesiące importu. Według MFW minimalny poziom bezpieczeństwa to rezerwy starczające na 3 miesięczny import.

Łukaszenko zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa i przygotowuje się na poważny kryzys walutowy w kraju. 21 kwietnia podpisał dekret nadający bankowi centralnemu prawo do zakazania transakcji dewizowych, ustalania limitów ilościowych i terminowych takich transakcji. Bank centralny może także wymagać specjalnego zezwolenia na kupno i sprzedaż walut obcych.

Ponadto bank będzie mógł de facto konfiskować walutę z rachunków osób prawnych, przymusowo wymieniając ją na białoruskie ruble, a także ograniczać otwieranie i prowadzenie rachunków w bankach zagranicznych. Efekt dekretu jest na razie jeden - kto może likwiduje swoje konta walutowe w białoruskich bankach.

Dekret został podpisany następnego dnia po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone czarnej listy białoruskich dziewięciu białoruskich przedsiębiorstw. Znaleźli się na niej najwięksi eksporterzy - zakłady nawozów sztucznych i rafinerie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA