fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

MFW stawia ultimatum Ukrainie

Adobe Stock
Znacjonalizowany bank nie może wrócić do byłego właściciela - oligarchy. Inaczej Ukraina nie dostanie kolejnego kredytu Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

MFW miał zażądać od Ukrainy uchwalenia ustawy, która zakaże przekazywania raz znacjonalizowanych banków ich byłym właścicielom. W przeciwnym razie fundusz nie udzieli Ukrainie kolejnego programu kredytowej pomocy. Poinformował o tym Sierhij Leszczenko, były deputowany do Rady Najwyższej, pisze portal Lenta. 

Według parlamentarzysty, MFW poprzez ustawę chce dostać gwarancje ze strony Kijowa, że oligarcha Ihor Kołomojski nie odzyska kontroli nad znacjonalizowanych w 2016 r. Privatbankiem. Leszczenko twierdzi, że sprawa musi zostać rozwiązana do katolickiego Bożego Narodzenia (25 grudnia).

Rada Najwyższa ma jeszcze dwa posiedzenia, z których drugie zaplanowane jest na 20 grudnia. Tak więc na przyjęcie ustawy pozostaje mniej niż miesiąc. Jedna z wersji ustawy, która jest już w parlamencie, zawiera zapis o wymogu przestrzegania „interesu społecznego” w wypadku zaskarżenia decyzji o nacjonalizacji. Były deputowany twierdzi, że projekt ten został uzgodniony z MFW.

Dlaczego funduszowi tak zależy na uchwaleniu takiej ustawy? Może to mieć związek z krążącymi pogłoskami, iż prezydent Wołodymyr Zełenski był wcześniej powiązany z oligarchą i po dojściu do władzy, Kołómojski może odzyskać bank. Prezydent przyznał, że działania oligarchy to problem, ale on sam nie może ingerować w decyzje sądowe. 

Tym niemniej misja MFW we wrześniu odmówiła rekomendowania funduszowi nowego programu pomocowego dla Ukrainy. Nowa misja zakończyła pracę w piątek 22 listopada. Premier Hennadij Honczaruk nazwał rozmowy „bardzo owocnymi”. Ukraina stara się o kredyt 5-10 mld dol.

Privatbank został przejęty przez państwo (i de facto uratowany) za prezydentury Petro Poroszenko. W 2016 r. na Privatbank przypadała połowa płatności w systemie bankowym Ukrainy i jedna piąta bankowych aktywów kraju. Depozyty wynosiły ponad 8 mld dol., a dwie trzecie z nich to były lokaty osób prywatnych. Kołomojski i spółka Triantal (mieli odpowiednio ponad 41,65 proc. i 16,57 proc. akcji PrivatBanku

W grudniu 2016 r PrivatBank został znacjonalizowany przez Narodowy Bank Ukrainy, bowiem okazał się niewypłacalny. Akcje banku zostały przez bank centralny konwertowane na kapitał banku (procedura bail-in), by zmniejszyć koszty finansowego ratowania banku przez państwo.

- Bank został uznany za niewypłacalny w wyniku szczególne dużych oszustw na kwotę ponad 5,5 mld dol. Zwrot tej kwoty państwu i pociągnięcie winnych do odpowiedzialności jest jednym z warunków memorandum o współpracy Ukrainy z MFW - informował wtedy bank centralny.

Agencja detektywistyczna Kroll z USA potwierdziła wykorzystywanie Privatbanku przez jego właścicieli w schematach oszustw. Amerykańskie media informowały, że Kołomojski i jego partnera Hennadija Boholubowa mogli wyprać w USA kosmiczną kwotę sięgającą 470 mld dol.

Eksperci zagraniczni bardzo wysoko ocenili sprawność i szybkość reakcji ukraińskiego banku centralnego. W ocenie agencji Bloomberg nacjonalizacja największego prywatnego banku Ukrainy, to dla innych krajów przykład jak się szybko i sprawnie ratuje swoje instytucje finansowe.

Od nacjonalizacji Kołomojski walczył w sądach o przywrócenie kontroli nad Privatbank. Nieoczekiwani w kwietniu tego roku Okręgowy Sąd Administracyjny w Kijowie uznał za niezgodną z prawem, a tym samym nieobowiązującą, decyzję z 2016 r. o nacjonalizacji Privatbanku. Kijowska ulica mówiła, że sędziowie, którzy o tym zdecydowali, bardzo dobrze na tym wyszli.

Po niespodziewanej decyzji sądu pierwsza wiceprezes NBU Jekaterina Rożkowa zapowiedziała apelację od wyroku i ostrzegła, że decyzja stanowi zagrożenie dla całej bankowości Ukrainy. NBU od decyzji odwołał się do Sądu Najwyższego.

W czerwcu SN odrzucił pozew byłych właścicieli i uznał nacjonalizację za przeprowadzoną zgodnie z prawem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA