fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Czy Ukrainie grozi niewypłacalność?

Flickr/Juanedc
Wolne tempo wprowadzania reform i ich nikłe rezultaty oraz wysokie zadłużenie zagraniczne mogą doprowadzić Ukrainę do niewypłacalności.

Takiego zdania są ukraińscy eksperci cytowani przez gazetę Apostrof.

„Nie widzę ani jednego scenariusza, w którym bez pomocy z zewnątrz Ukraina poradziłaby sobie ze spłatą swoich długów. To bardzo przypomina sytuację tuż przed niewypłacalnością i aby do tego nie doszło, rząd musi wziąć kolejny kredyt” - ocenia Aleksy Honczaruk, szef Biura efektywnych regulacji.

Większość ukraińskich ekonomistów jest zdania, że jednym ratunkiem jest MFW. Ukrainie będzie niezwykle trudno poradzić sobie ze spłatami długów w 2019 r., jeżeli MFW nie prolonguje kredytowania, uważają eksperci.

Według stanu na koniec kwietnia, dług zagraniczny Ukrainy wynosił 77,05 mld dol. W kwietniu zmniejszył się o 0,4 proc. Od początku roku dług (liczony w dolarach) zwiększył się o 1 proc. W 2017 r. zadłużenie wzrosło o 7,5 proc.

Rząd zaplanował zmniejszenie długu publicznego i gwarantowanego przez państwo do poziomu 60 proc. PKB do 2020 r. Obecnie wynosi to 72 proc. PKB.

Według S&P, Ukraina musi w latach 2018-2021 spłacić 24 mld dol. Agencja też jest zdania, że bez pomocy z zewnątrz, Kijów nie poradzi sobie z tak wielkimi wypłatami.

Tymczasem MFW wciąż nie uruchomił piątej transzy z przyznanych 17,5 mld dol. Fundusz nie jest zadowolony z postępu reform na Ukrainie, kiepskich rezultatów zmniejszania korupcji, braku reformy emerytalnej i urynkowienia cen gazu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA