fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Koronawirus uderzył w dzieci: tysiące uczniów poza systemem zdalnego nauczania i bez nadzoru

Adobe Stock
Wykluczonymi ze zdalnej nauki dziećmi powinny zainteresować się nie tylko nauczyciele, ale też kuratorzy. Tyle że ci w czasie zarazy dużo mniej działali w terenie.

Po zamknięciu szkół i przejściu na zdalny system nauczania okazało się, że kilka tysięcy dzieci w całym kraju zniknęło z pola widzenia. Nie łączyły się przez internet z prowadzącymi lekcje w szkole. Powodów może być kilka. Główny to ubóstwo, brak sprzętu czy sprawnie działającego internetu, ale także brak nadzoru nad podopiecznymi. W normalnych okolicznościach takim sytuacjom przyglądaliby się nie tylko nauczyciele i pedagodzy w szkołach, ale też kuratorzy sądowi. W czasie zarazy jednak sądy zostały zamrożone, a działalność kuratorów mocno ograniczona ze względów bezpieczeństwa. Szczególnie w tzw. terenie. Przeprowadzanie wywiadów środowiskowych ograniczone zostało do minimum.

– Powoli ruszamy w teren – mówi „Rzeczpospolitej" kurator Aleksandra Szewera-Nalewajek z Sądu Rejonowego Warszawa-Praga. I potwierdza, że „zaginione" na lekcjach dzieci powoli się odnajdują. Problem dotyczy też obcokrajowców, których z udziału w lekcjach wykluczył nie brak sprzętu, tylko bariera językowa.

Dzisiaj jeszcze kuratorzy sądowi mają możliwość sporządzania sprawozdania o sytuacji podopiecznych głównie na podstawie informacji pozyskiwanych za pomocą środków porozumiewania się na odległość, to jest telefonów, poczty elektronicznej, komunikatorów internetowych, mediów społecznościowych itp. Również nauczyciele, pedagodzy czy psychologowie mogą kontaktować się z kuratorami sądowymi z użyciem takich środków komunikacji. Mimo pandemii ani sądy, ani zespoły kuratorskiej służby sądowej nie zawiesiły całkowicie działalności i kuratorzy zawodowi pojedynczo pełnią dyżury w biurach zespołów kuratorskich.

Tam, gdzie w grę wchodzi zagrożenie życia i zdrowia podopiecznych, zarówno sądy, jak i kuratorzy są zobligowani do podejmowania adekwatnych czynności przy zachowaniu zabezpieczeń sanitarnych wymaganych na obecnym etapie pandemii. Sytuacja w tych sprawach powoli wraca do normy. Dowód? 1 czerwca 2020 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wydało wytyczne w kwestii bezpieczeństwa i higieny pracy poza budynkami sądu, także dla kuratorów. Rekomenduje bezpieczną pracę w czasie pandemii. I wylicza: zapewnienie kuratorom sądowym, a także sędziom i urzędnikom wykonującym czynności służbowe poza budynkiem sądu środków ochrony osobistej (jednorazowe maseczki lub przyłbice, jednorazowe rękawiczki, płyny do dezynfekcji i żele antybakteryjne) czy transport samochodem służbowym w sytuacjach tego bezwzględnie wymagających, w miarę posiadanych możliwości. To jeszcze nie wszystko.

W rekomendacjach resort mówi o zwiększeniu bezpieczeństwa kuratorów sądowych poprzez ich przeszkolenie z zasad BHP o bezpiecznym wykonywaniu zadań w terenie, w tym co do postępowania z potencjalnie zakażonymi. W miarę możliwości i uzasadnionej potrzeby Ministerstwo Sprawiedliwości rekomenduje także zapewnienie kuratorom sądowym szybkiego dostępu do badań na obecność SARS-CoV-2. Jak zastrzega resort, to tylko rekomendacje. Szczegółowe zasady pracy zawodowych kuratorów sądowych ustalają prezesi sądów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA