Wadliwe kody pamięci nie dotyczą tylko nazistowskich Niemiec. Jest to zjawisko szersze.

 

Określenie takie jak „polskie obozy śmierci” bardzo często wyrażają celową niedbałość. Polega to na tym, że dbamy tylko o tych, na których nam zależy. Wobec innych, których uważamy za gorszych pozwalamy sobie na uproszczenia.

 

Uważam, że w tym kontekście należy reagować, na tą nonszalancję. Reszta to tylko narzędzie.

 

Poza tym zależy mi na tym, by pamięć historyczna była żywa i w tych kontekstach przestrzegała nas przed prowadzeniem tego typu polityki, która prowadzi do konfrontacji i zdarzeń, które są cieniem w historii ludzkości.

Nowak-Far w #RZECZoPRAWIE