fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Diagnostyka i terapie

Śmiertelny koronawirus zbliża się do Polski

AFP
Potwierdzone w Europie, pierwsze przypadki zachorowania na ostrą niedrożność dróg oddechowych spowodowanych pochodzącym z Chin koronawirusem 2019-nCoV, wywołują szereg pytań jak ustrzec się przed tym rodzajem infekcji. Musimy się przygotować na ewentualność, że wirus może dotrzeć do Polski.

Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że obecnie nie ma lekarstwa, które zapewnia wyzdrowienie, a antybiotyki są nieskuteczne.

W cyklach czteroletnich pojawiają się co prawda nowe mutacje RNA-wirusów, odpowiadających za około 10-20 % wszystkich przeziębień i schorzeń dróg oddechowych. Tym razem jednak pojawiła się odmiana koronawirusa, która jest równie zabójcza jak epidemia SARS w latach 2002-2003.

Jak się ustrzec przed taką infekcją?

Należy podkreślić, że większość koronawirusów, w tym najbardziej niebezpieczny SARS, może być przenoszony z wydzielin i odchodów niektórych zwierząt na ludzi. W przypadku najnowszej choroby spowodowanej koronawirusem 2019-nCoV możemy zastosować jedynie porównania właśnie do SARS, która jest nietypową, ale śmiertelną odmianą zapalenia płuc. Pierwsze ognisko tej choroby pojawiło się w 2002 roku w prowincji Guangdong, na południu Chin. SARS rozprzestrzeniało się drogą kropelkową i prawdopodobnie poprzez kontakt z wydzielinami pacjenta i organizmów zarażonych.

Obecny koronawirus 2019-nCoV , który budzi niepokój na całym świecie, ma bardzo zbliżone objawy infekcyjne do SARS. Być może jest zatem kolejną odmianą tego RNA-wirusa.

Czy możemy się ustrzec przed zarażeniem?

Zalecenia epidemiologów są pozornie bardzo proste. Na tym etapie naszej wiedzy o tym rodzaju infekcji wydają się być najbardziej skuteczne.

I chociaż brzmi to banalnie, ale najskuteczniejszą metodą prewencji jest dbanie o własną higienę, odporność i w razie pierwszych objawów sięganie po leki przeciwgorączkowe i przeciwzapalne, które możemy kupić bez recepty. Magazyn Medical News Today zaleca, aby zwyczajnie więcej odpoczywać i unikać nadmiernego wysiłku. Należy pić zalecaną dzienną dawkę wody i nieustannie pilnować odpowiedniego nawodnienia organizmu. Bardzo ważne jest unikanie palenia tytoniu w jakiejkolwiek postaci i przebywania w zadymionych miejscach. W przypadku pierwszych podejrzanych objawów należy przyjąć paracetamol (acetaminofen), ibuprofen lub naproksen, aby zmniejszyć ból i gorączkę. Ważne, aby w pomieszczeniach, w których przebywamy używać czystego nawilżacza lub chłodnego odparowywacza mgły.

Jak długo rozwija się choroba?

National Center for Biotechnology Information  informuje, że okres inkubacji tą odmianą koronawirusa, o której jest teraz głośno na świecie wynosi od 2 do 5 dni. Bardzo ważne jest zwrócenie w tym czasie uwagi na wszystkie objawy wskazujące na nietypowe przeziębienie, kłopoty oddechowe czy podniesioną temperaturę ciała.

Musimy jednak pamiętać, że ostateczna diagnoza należy do lekarza, który może zlecić badania laboratoryjne próbek krwi i surowicy w celu wykrycia ludzkich koronawirusów.

Jak groźna jest infekcja najnowszym ludzkim koronawirusem?

Wiemy na pewno, że podobny Zespół Ostrej Niewydolności Oddechowej (SARS-CoV) powoduje wysoką śmiertelność wśród zakażonych, szczególnie osób starszych. Zgon pacjenta następuje głównie z powodu niewydolności oddechowej, ale może być także winikiem infekcji mózgu.

Niestety antybiotyki są nieskuteczne (jak w przypadku każdej choroby wirusowej) zarówno w leczeniu SARS, jak i najnowszego koronawirusa 2019-nCoV. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca natychmiastową izolację chorego w szczelnej izolatce z podciśnieniem. Jedyną drogą obrony jest zastosowanie mocnych leków przeciwwirusowych stosowanych w leczeniu AIDS czy wirusowego zapalenia wątroby.

Jak odróżnić koronawirusa od innych objawów przeziębienia? Niestety tu rodzi się kolejny problem. Infekcja koronawirusem niczym nie różni się od większości przeziębień, angin czy objawów grypy. Zaczyna się niepozornym katarem, kaszlem, bólem gardła, i tylko czasem gorączką. W większości przypadków, w początkowej fazie inkubacji choroby, nawet doświadczony lekarz nie będzie w stanie bez przeprowadzenia badań laboratoryjnych odróżnić wirusa wywołującego przeziębienie, od tego, który wkrótce może zabić.

Czy nasze pupile też są narażone na koronawirusy?

Tak. Koronawirusy to duża grupa wirusów, które są powszechne wśród zwierząt. Jak podkreśla amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom w niektórych przypadkach są to, wirusy zoonotyczne, czyli takie, które ??mogą być przenoszone ze zwierząt na ludzi. 

Amerykański portal medyczny vcahospitals.com ostrzega, że większość przypadków zarażeń u ludzi koronawirusem psim odbywa się poprzez kontakt z psem, który zjadł zakażoną substancją kałową. Pies może także zarazić się koronawirusem jedząc z zanieczyszczonych misek lub po bezpośrednim kontakcie z zarażonym psem. Zatłoczenie, niehigieniczne warunki, spanie ze swoim pupilem lub zwyczajne niemycie rąk po głaskaniu psa mogą prowadzić do transmisji potencjalnie zabójczego koronawirusa z psa na jego właściciela. Portal vcahospitals.com podkreśla, że „okres inkubacji takiego wirusa zarówno u człowieka wynosi od jednego do czterech dni. Czas trwania choroby wynosi od dwóch do dziesięciu dni u większości psów. Wtórne infekcje bakteriami, pasożytami i innymi wirusami mogą się rozwijać i przedłużać chorobę oraz blokować powrót do zdrowia. Psy mogą być nosicielami choroby przez okres do sześciu miesięcy (180 dni) po zakażeniu”.

Jednak jak podkreśla Nancy Messonnier, dyrektor Narodowego Centrum ds. Szczepień i Chorób Oddechowych w CDC (Centrum Kontroli i Prewencji Chorób), obecnie wiemy na pewno, że najnowszy wirus 2019-nCoV na pewno przenosi się między ludźmi. Nie wiemy jeszcze czy jest to wirus przenoszący się między gatunkami, choć niedawna analiza sekwencji DNA koronawirusa 2019-nCoV wskazuje, że ich pierwotnymi nosicielami były węże lub nietoperze.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA