fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Gonimy kraje Europy Zachodniej, ale Azja nam ucieka

123RF
W przewidywalnej przyszłości PKB będzie rósł o 3 proc. rocznie. To nie wystarczy, by awansować do grona 20 największych gospodarek.

Pod względem produktu krajowego brutto przeliczonego na dolary Polska jest dziś 25. gospodarką świata. W najbliższych latach ma szansę awansować na 22. pozycję, ale wyżej już nie. Do 2030 r. wrócimy na 25. miejsce – wynika z najnowszej edycji Światowego Rankingu Ekonomicznego (WELT), do której dotarła „Rzeczpospolita".

WELT to coroczna publikacja z prognozami dla niemal wszystkich gospodarek globu, przygotowywana przez brytyjskie Centrum Analiz Ekonomicznych i Biznesowych (CEBR) i GCP Global, ośrodek analityczny dla branży budowlanej.

Główne wnioski WELT od lat są podobne. Największą gospodarką świata staną się w nieodległej przyszłości Chiny. Jeszcze dwa lata temu autorzy raportu oceniali, że pod względem PKB wyprzedzą USA, dzisiejszego lidera, już w 2025 r. W ubiegłym roku uznali, że w związku z hamowaniem chińskiej gospodarki i osłabieniem juana stanie się to cztery lata później.

W najnowszej edycji WELT tej prognozy nie zmienili. To oznacza, że Donald Trump, który w styczniu obejmie urząd prezydenta USA, nie „uczyni Ameryki wielką", jak brzmiało jego wyborcze hasło. Ekspansywna polityka fiskalna, którą zapowiada, może rozruszać gospodarkę, ale nie na tyle, aby przedłużyć okres jej dominacji.

W II połowie wieku Państwo Środka wyprzedzą Indie. Już w 2024 r. będzie to trzeci pod względem wielkości PKB kraj; jest siódmy, a dekadę temu był 13. Dziś trzecie miejsce zajmuje Japonia, czwarte Niemcy, a piąte Francja. Ta ostatnia wyparła właśnie z pierwszej piątki największych gospodarek Wielką Brytanię, ale nie za sprawą dynamicznego rozwoju, tylko słabości funta przed i po czerwcowym referendum w sprawie Brexitu. Według analityków CEBR i GCP, Wlk. Brytania w 2026 r. ponownie przegoni Francję, z tym że wtedy będzie na ósmym miejscu. Wszystkie rozwinięte gospodarki będą bowiem oddawały pole gospodarkom wschodzącym.

W ciągu dekady zarówno Wlk. Brytanię, jak i Francję przegonią Brazylia, Korea Płd. oraz wspomniane Indie. Wśród dziesięciu największych gospodarek globu znajdzie się też Indonezja. I to właśnie szybki rozwój państw Azji, którym sprzyja demografia, w największym stopniu przyczyni się do tego, że Polska ma nikłe szanse na awans do grona 20 potęg gospodarczych.

W odniesieniu do tempa rozwoju naszej gospodarki autorzy WELT i tak są optymistami. Spodziewają się, że do 2020 r. PKB Polski będzie rósł w średnim tempie 3,2 proc. rocznie, a w kolejnej dekadzie w tempie 2,9 proc.

– Ze względu na czynniki demograficzne, spotęgowane obniżeniem wieku emerytalnego, w najbliższych latach ten limit prędkości naszej gospodarki będzie malał w kierunku 2,5 proc. – uważa Piotr Kalisz, główny ekonomista banku Citi Handlowy.

Inne gospodarki naszego regionu nie będą sobie radziły lepiej. Najgorsze perspektywy ma według WELT Rosja. Jeszcze w 2010 r. była to 10. gospodarka świata, w 2030 r. będzie 14. To m.in. efekt taniej ropy.

CEBR i GCP prognozują, że w latach 20. baryłka surowca będzie przeciętnie kosztowała 50 dol. – mniej więcej tyle co dzisiaj.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA