fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Polskie produkty znów zalewają świat

Adobe Stock
Wartość polskiego eksportu towarów, po niewielkim spadku w styczniu, w lutym znów zdecydowanie wzrosła. Odbudowuje się także import, m.in. za sprawą szczepionek przeciwko Covid-19.

W lutym, jak podał we wtorek Narodowy Bank Polski, eksport towarów z Polski wyniósł 21,3 mld euro, o 6,2 proc. więcej niż przed rokiem. To wynik nadspodziewanie dobry. Ankietowani przez „Parkiet” ekonomiści przeciętnie szacowali, że wartość eksportu towarowego zwiększyła się w lutym o 2,8 proc. rok do roku. Co więcej, także styczeń był pod tym względem lepszy niż początkowo oceniał NBP. Eksport zmalał wówczas o 0,9 proc. rok do roku, a nie o 2,8 proc.

Na tle ostatnich miesięcy 2020 r., gdy wartość eksportu rosła w tempie dwucyfrowym (licząc w euro), lutowy wynik może wydawać się rozczarowujący. Wtedy popytowi na polskie towary sprzyjał zbliżający się Brexit, który skłaniał brytyjskich importerów do zwiększania zapasów. To koło zamachowe eksportu przestało działać z początkiem roku. Pojawił się natomiast hamulec w postaci niedoboru niektórych komponentów oraz opóźnień w dostawach. W tych warunkach ponad 6-proc. zwyżka wartości eksportu to wynik dobry.

Dynamika eksportu robi jeszcze większe wrażenie wyrażona w krajowej walucie. Eksport w złotych zwiększył się bowiem w lutym o 11,7 proc. rok do roku. Dynamikę eksportu w euro stłumiło nieco osłabienie złotego rok do roku.

Także o 6 proc. (licząc w euro) zwiększyła się w lutym wartość polskiego importu, która w styczniu – według zrewidowanych przez NBP danych – zmalałą o 4,1 proc. rok do roku. Ankietowani przez „Parkiet” ekonomiści przeciętnie szacowali, że import zwiększył się o 2 proc. rok do roku.

NBP w komentarzu wyjaśnił, że wzrost wartości eksportu (w złotych) napędzała w styczniu przede wszystkim sprzedaż baterii samochodowych, katalizatorów, odzieży, urządzeń łączności bezprzewodowej, odbiorników telewizyjnych i konsoli do gier wideo. Z kolei na dynamikę importu (w złotych) największy wpływ miały zakupy części odbiorników telewizyjnych, produktów rafinerii ropy naftowej, odzieży, urządzeń łączności bezprzewodowej, szczepionek i preparatów diagnostycznych.

Nadwyżka Polski w handlu towarami zmalała w lutym do 883 mln euro z 979 mln euro w styczniu, ale patrząc w szerszej perspektywie pozostała duża. Jednocześnie do najwyższego od roku poziomu wzrosła w luty nadwyżka Polski w międzynarodowej wymianie usług. Wyniosła niemal 2,5 mld euro, po 2,3 mld euro w styczniu.

Inaczej niż w przypadku handlu towarowego, międzynarodowa wymiana usług wciąż nie wróciła do poziomu sprzed pandemii. Przychody Polski z tytułu eksportu usług zmalały w lutym (licząc w euro) o 7,7 proc. rok do roku, po 7,5 proc. w styczniu. To wynik najsłabszy od września. Z kolei wydatki na import usług zmalały o 10,5 proc., po zniżce o przeszło 15 proc. w styczniu.

Łącznie nadwyżka Polski w międzynarodowej wymianie towarów i usług wyniosła w styczniu niemal 3,4 mld euro. Od 2004 r. tylko pięć razy (wszystkie te miesiące przypadły w 2020 r.) saldo to było wyższe.

Permanentna już nadwyżka handlowa Polski to główne źródło nadwyżki w obrotach bieżących kraju, czyli szerokiej miary rozliczeń zza granicą. W lutym dodatnie saldo obrotów bieżących wyniosło 1,6 mld euro, po rekordowych 3,3 mld euro w styczniu. Jak wyliczyli ekonomiści z PKO BP, w ciągu 12 miesięcy do końca lutego nadwyżka Polski na rachunku obrotów bieżących stanowiła równowartość 3,7 proc. PKB.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA