fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Niedzielski o COVID-19: Jesteśmy bardzo blisko odporności populacyjnej

minister zdrowia Adam Niedzielski
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Liczba nowych przypadków koronawirusa SARS-CoV-2 systematycznie spada. - Widać, że działają naturalne granice wyznaczone przez odporność nabywaną przez szczepienie bądź przez przechorowanie - skomentował w TVP Info minister zdrowia Adam Niedzielski.

Według Ministerstwa Zdrowia, średnia dzienna liczba stwierdzonych za pomocą testów przypadków koronawirusa SARS-CoV-2, liczona na podstawie danych z ostatnich siedmiu dni, spadła w Polsce do 0,91 na 100 tys. mieszkańców. Oznacza to powrót tego wskaźnika do stanu z 22 lipca 2020 r.

- To oznacza przede wszystkim, że luzowania, które od ponad miesiąca realizujemy - w zasadzie już dwa miesiące minęły - że one nie przyspieszają procesu pandemicznego, tzn. że mimo że mamy zwiększoną mobilność, możemy korzystać w coraz bardziej taki normalny sposób z różnych usług, z różnych części życia, które do tej pory były ograniczone, to w zasadzie nie ma to negatywnego skutku dla przyrostu liczby zachorowań (zakażeń - red.) - skomentował na antenie TVP Info minister zdrowia Adam Niedzielski.

Czytaj także:
Minister: Zaszczepieni nie stanowią zagrożenia epidemicznego

- Tutaj kluczem są szczepienia, jest też liczba ozdrowieńców dosyć pokaźna w społeczeństwie - zaznaczył dodając, że te dwa elementy "prowadzą do tego, że możemy czuć się bezpieczniejsi".

- Myślę, że to bardzo optymistyczny akcent przed wakacjami - ocenił szef resortu zdrowia podkreślając, że w czwartek ogłoszony został "pakiet luzowań (obostrzeń - red.) na wakacje". Zdaniem Adama Niedzielskiego, zmiany to w gruncie rzeczy "totalne otwarcie gospodarki". - Bo nawet jeżeli istnieją limity, to te limity nie uwzględniają osób zaszczepionych, a na ogół te limity są tak skonstruowane, że jest to 50-75 proc., a my w tej chwili już dochodzimy do 50 proc. osób dorosłych zaszczepionych - dodał.

Czytaj także:
Waszyngton zachęca marihuaną do szczepień na COVID-19

Minister zdrowia był pytany o liczbę osób odpornych na COVID-19.

- Trzeba uwzględniać oba elementy - proces szczepień i przechorowanie. Łącznie oba te elementy powodują powstawanie przeciwciał i my prowadziliśmy taki monitoring i prowadzimy, ile osób w w badanych populacjach ma przeciwciała - odparł.

- Posiadanie przeciwciał to takie kryterium minimum, tzn. że nie tylko posiadanie przeciwciał oznacza, że jesteśmy uodpornieni i odporni na zachorowanie, więc można to traktować jako dolną granicę i raczej jest to taki konserwatywny szacunek - zastrzegł.

- Pod tym względem mamy w tej chwili już ok. 60 proc. ludzi, którzy są odporni. Przypomnę, że w dyskusjach najczęściej przejawiał się parametr ok. 70 proc., może 80 proc., jak mówiliśmy o pewnej odporności populacyjnej, więc my naprawdę jesteśmy bardzo blisko tego punktu - powiedział Adam Niedzielski.

Minister dodał, że spadająca liczba zakażeń koronawirusem pokazuje, że działają "naturalne granice wyznaczone przez odporność nabywaną przez szczepienie bądź przez przechorowanie".

Źródło: TVP Info
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA