fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Książeczka na nowe cele

Choć od założenia ostatniej książeczki minęło już 30 lat, to wciąż posiada je wiele osób
AdobeStock
Premia gwarancyjna będzie przysługiwała na wymianę pieca węglowego na nowy ekologiczny oraz na uregulowanie opłaty przekształceniowej.
Posiadacze starych książeczek mieszkaniowych będą mogli je zlikwidować i otrzymać premię gwarancyjną na nowe cele. Rząd przyjął pakiet mieszkaniowy, który zawiera także rozwiązania dotyczące książeczek.

Na wymianę kopciucha i remont

Książeczki mieszkaniowe wystawione do 23 października 1990 r. posiada jeszcze przeszło milion osób. Z reguły leżą one schowane głęboko w szufladach. Sama likwidacja książeczki zwyczajnie się bowiem nie opłaca, gdyż dostanie się grosze. Jeżeli jednak spełni się wymagania zawarte w przepisach, można liczyć średnio na 9 tys. zł. A to jest już konkretna kwota.
Listę celów, na które można je zlikwidować, zawiera ustawa o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych i udzielaniu premii gwarancyjnych. Rząd proponuje poszerzyć listę. W tym celu nowelizuje wspomniane przepisy.
Z projektu wynika, że premia będzie przysługiwać na uregulowanie opłaty z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Otrzyma ją także osoba, która planuje ocieplenie domu lub wymianę źródła ciepła na bardziej ekologiczne, np. wymianę starego kotła na nowoczesne urządzenia grzewcze.
Premia ma przysługiwać także w wypadku?montażu, wymiany lub modernizacji instalacji gazowej, elektrycznej lub wodno-kanalizacyjnej.
Będzie też można z niej skorzystać, zawierając umowę najmu instytucjonalnego z dojściem do własności. Środki z premii gwarancyjnej mają przysługiwać po zapłacie części ceny mieszkania, w wysokości nie niższej niż 3 proc. wartości odtworzeniowej lokalu.
Właściciele książeczek mieszkaniowych będą mieli również pierwszeństwo przy naborze wniosków o zawarcie umowy najmu w programie „Mieszkanie na start".
Obecnie na liście celów są m.in. zakup mieszkania lub domu jednorodzinnego na własność, wykup mieszkania od gminy, wniesienie wkładu własnego przy zaciąganiu kredytu hipotecznego na mieszkanie, wpłata partycypacji do Towarzystwa Budownictwa Społecznego.

Najpierw wydatki

Książeczkę z prawem do premii można zlikwidować w dowolnym oddziale PKO BP. Do banku należy zgłosić się z książeczką w ciągu 90 dni od poniesienia wydatku.
Premię otrzymuje się bowiem dopiero po zrealizowaniu celu, czyli np. najpierw wpłaca się partycypację do TBS, a dopiero potem można likwidować książeczkę.
– W sytuacji, gdy właściciel książeczki mieszkaniowej nie może wykorzystać środków zgromadzonych na książeczce na jeden z celów mieszkaniowych, istnieje możliwość dokonania przelewu praw (cesji) do wkładu zgromadzonego na książeczce – tłumaczy Grzegorz Culepa z PKO BP.
– Zgodnie z warunkami zawartej z klientem umowy książeczka mieszkaniowa może być przedmiotem cesji pomiędzy następującymi członkami rodziny: małżonkami (również rozwiedzionymi), rodzicami i dziećmi (również przysposobionymi i przysposabiającymi), dziadkami i wnukami, rodzeństwem rodzonym i przyrodnim oraz pomiędzy powinowatymi (macochą lub ojczymem i pasierbami). W naszym banku taką cesję wykonuje się „od ręki". Osoby zainteresowane powinny zgłosić się do oddziału banku z dokumentami tożsamości, dokumentami potwierdzającymi stopień pokrewieństwa oraz książeczką mieszkaniową. Koszt usługi to 70 zł za każdą cesję – wyjaśnia Grzegorz Culepa.

Dobry kierunek

Od kilku lat o zmianę przepisów dotyczących książeczek mieszkaniowych zabiegał rzecznik praw obywatelskich. Bo choć mają one co najmniej 30 lat, to nadal wpływają do niego skargi od rozgoryczonych obywateli, którzy nie mogą skorzystać z premii gwarancyjnej. Większość nie robi bowiem takich inwestycji, o których mówią obowiązujące przepisy.
W tego powodu RPO uważał, że warto zmienić przepisy, by z premii gwarancyjnych można było skorzystać także w sytuacjach, na które dziś prawo nie pozwala.
– Dlatego cieszy nas każda zmiana prawa, dzięki której wydłuża się lista celów, na jakie można uzyskać premię – mówi Kamila Dołówska z biura RPO.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA