Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zdecydował się zwołać nadzwyczajny szczyt UE w związku z odrzuceniem przez Izbę Gmin po raz trzeci wynegocjowanej przez May umowy ws. brexitu.

May zwróciła się do UE z prośbą o kolejne przełożenie daty brexitu - tym razem na 30 czerwca. Na propozycję tę musi się jednak zgodzić Unia. Gdyby się nie zgodziła 12 kwietnia doszłoby do brexitu bez umowy (tzw. twardego brexitu).

Jak informuje "The Guardian", niewielka grupa przywódców UE, których kraje zostaną najbardziej dotknięte wyjściem Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty, zostanie przyjęta przez belgijskiego premiera Charlesa Michela w środę po południu. Na liście gości znajdą się prawdopodobnie liderzy Francji, Niemiec, Hiszpanii, Holandii, Danii i Irlandii.

Celem spotkania będzie omówienie możliwych rozwiązań, które zostaną przedstawione podczas debaty kilka godzin później. Ma to zapewnić uniknięcie potencjalnych, "katastrofalnych" błędów.

Sky News informuje, że przed szczytem premier May spotka się z z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerz Angelą Merkel. 

Przedłużenie brexitu do 30 czerwca oznacza, że Wielka Brytania przeprowadziłaby wybory do Parlamentu Europejskiego.