fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Szef MSZ Wielkiej Brytanii: Brexit może się opóźnić

AFP
Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt przyznał, że Wielka Brytania może potrzebować "dodatkowego czasu", aby sfinalizować przyjęcie przepisów ws. brexitu - informuje BBC.

Hunt powiedział, że możliwe opóźnienie brexitu - do którego powinno dojść 29 marca - jest uzależnione od postępów do jakich dojdzie w nadchodzących tygodniach.

Brytyjska premier stara się obecnie o przyjęcie "alternatywnego rozwiązania", który zastąpi w wynegocjowanej przez nią z UE umowę mechanizm tzw. backstopu. Chodzi o mechanizm, który ma przeciwdziałać pojawieniu się regularnej granicy między Irlandią a Irlandią Północną po brexicie.

W pierwotnym kształcie, wynegocjowana przez May umowa, została odrzucona przez Izbę Gmin 15 stycznia. 29 stycznia Izba Gmin upoważniła May do starania się o zastąpienie backstopu innym rozwiązaniem.

Przedstawiciele UE podkreślają jednak, że umowa nie jest już "otwarta na negocjacje", a w UE trwa proces jej ratyfikacji w wersji odrzuconej przez Izbę Gmin.

Tymczasem rzecznik Theresy May podkreśla, że premier jest wciąż zdecydowana na wyjście Wielkiej Brytanii z UE 29 marca.

Hunt stwierdził jednak w BBC, że "jeśli przyjmiemy nową umowę na kilka dni przed 29 marca, możemy potrzebować dodatkowego czasu, aby przyjąć kluczowe przepisy".

- Ale jeśli osiągniemy postępy wcześniej, może to nie być konieczne. Nie wiem na tym etapie który z tych scenariuszy będzie miał miejsce - dodał.

Hunt dodał, że rząd obecnie "nie wyklucza żadnego możliwego rozwiązania" dla kwestii granicy w Irlandii. Przekonywał również, że do przełomu w negocjacjach w tej sprawie nie dojdzie na pewno w najbliższych dniach.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA