fbTrack
REKLAMA

Biznes

Słońce wschodzi nad chmurą

Organizacje, które wsiadły do pociągu transformacji cyfrowej, mogą niemal natychmiast dostrzec korzyści z tego płynące – mówiła Julia White z Microsoft podczas konferencji Impact CEE 2020
materiały prasowe
Żyjemy w czasach czwartej – czy nawet, jak twierdzą niektórzy, już piątej – rewolucji przemysłowej – cyfrowej. Pytanie nie brzmi już „czy", ale „jak" w niej efektywnie uczestniczyć i wziąć pod uwagę, że tempo zmian przyspieszyło wraz z rozlaniem się po świecie pandemii.

Materiał powstał we współpracy z Microsoft

Aby przejść transformację cyfrową i dobrze na tym wyjść, potrzebna jest gotowość biznesu, odpowiednia kultura organizacyjna, a także narzędzia i nieprzeciętne moce obliczeniowe. Te ostatnie oferuje chmura, która nie przesłania jednak horyzontu, ale pozwala spojrzeć każdej branży dalej i dostrzec wyłaniające się okazje.

W różnych sektorach gospodarki adaptacja rozwiązań cyfrowych przebiega w różnym tempie. Jednym z prymusów jest pod tym względem polski sektor finansowy, który należy do jednych z najnowocześniejszych technologicznie na świecie. Polscy finansiści i bankowcy upodobali sobie nowe technologie już dawno i wydawałoby się, że ciężko w tym zakresie coś poprawić, ale niecodzienne wyzwania tego roku pokazały, że zawsze jest miejsce na kolejne usprawnienia.

Zawsze można lepiej

Konieczność ograniczenia kontaktów społecznych wywołana pandemią Covid-19 wymusiła przyspieszenie procesów cyfryzacji m.in. w PKO Banku Polskim. To widocznie wpłynęło na zmianę modelu podstawowych mechanizmów w organizacji i wprowadzenie na ogromną skalę m.in. pracy zdalnej, komunikacji na odległość. Tylko w ciągu dwóch miesięcy w banku zainstalowano Microsoft Teams na ponad 10 tys. komputerów oraz 3 tys. telefonów.

– Ogłaszając w maju inwestycję w rozwój Polskiej Doliny Cyfrowej o wartości miliarda dolarów, podkreślaliśmy, że cyfrowa zmiana będzie nabierała tempa. Inwestycja Microsoft w Polsce oznacza budowę pierwszego w Europie Środkowo-Wschodniej regionalnego centrum przetwarzania danych w chmurze, przeszkolenie ponad 150 tys. osób, a także wsparcie na drodze cyfrowego rozwoju banków, instytucji publicznych oraz przedsiębiorstw. Jak powiedział Satya Nadella, CEO Microsoft, jesteśmy świadkami technologicznego przyspieszenia, które – planowane wcześniej na dwa lata – wydarzyło się w dwa miesiące. PKO Bank Polski udowadnia, że technologia, która zapewnia bezpieczeństwo, ciągłość i płynność działania, a także komfort pracy, staje się nieodzownym elementem w organizacjach – mówi Paweł Jakubik, dyrektor ds. transformacji cyfrowej w chmurze, członek zarządu Microsoft w Polsce.

Miliardowa inwestycja Microsoft to budowanie podwalin pod rzeczywistość, która nadchodzi szybciej, niż mogliśmy się spodziewać. Jest elementem rewolucji cyfrowej, która trwa już od kilku lat i zmienia nasz sposób życia na wielu płaszczyznach. Zacząć trzeba jednak od podstaw i przygotowania niezbędnej infrastruktury, bez której, jak bez podwozia w samochodzie, po prostu nie ruszymy z miejsca. – To „podwozie" tworzy właśnie chmura obliczeniowa i sieć 5G. Projektując zmiany w warstwie usług, widzimy, że bez tego za dwa, trzy lata nie będziemy w stanie obsłużyć ruchu tworzonego przez internet rzeczy (IoT) – uważa Paweł Jakubik.

Na horyzoncie zmiany

W sektorze finansowym popularne są tzw. stress testy. To symulacje, które mają określić podatność danej organizacji na warunki kryzysowe. Okazało się, że rok 2020 przybrał postać stress testu w skali globalnej, weryfikującego działalność organizacji w większości dziedzin życia społeczności ludzkich – od handlu poczynając, przez przemysł, wspomniane finanse, na energetyce i zdrowiu kończąc. Funkcjonowanie w tych wszystkich sektorach można usprawnić, korzystając z najnowszych zdobyczy technologii cyfrowej. – W czasie pandemii i niepewności gospodarczej nauczyliśmy się, że żadna organizacja nie jest w pełni odporna na kryzys, ale firmy, które są w stanie przestawić się na nowoczesną technologię, lepiej odpowiadają na potrzeby klientów i są w stanie szybciej dopasować się do zmiany. Organizacje, które wsiadły do pociągu transformacji cyfrowej, mogą niemal natychmiast dostrzec korzyści z tego płynące, jak choćby redukcja kosztów czy utrzymanie wydajności pracowników niezależnie od miejsca ich pracy – przekonuje Julia White, wiceprezes Microsoft ds. rozwoju platformy chmurowej Azure.

Takie rozwiązania aplikowane są na całym świecie, od Japonii, gdzie chmura zrewolucjonizowała różnorodne sektory rynku, po USA, w których kilkaset milionów klientów korzysta na co dzień z owoców transformacji cyfrowej przygotowanych przez firmę, która zatrudnia więcej informatyków niż Facebook. Ten technologiczny gigant to nikt inny jak Walmart – największa amerykańska sieć marketów. Nie trzeba jednak sięgać wzrokiem aż za ocean, by się przekonać, że chmura daje możliwość szybkiej adaptacji do zmieniających się diametralnie warunków funkcjonowania. – Azure zdobyło zaufanie 95 firm notowanych w ramach Fortune 500 i najważniejszych firm z Polski, jak na przykład Żabka. Sieć ta skorzystała z Azure na samym początku pandemii i za jej pomocą przekształciła model biznesowy, pozwalając klientom zostać w domu – podkreśla z uznaniem Julia White.

W chmurze bezpieczniej

Kluczowa dla polskich użytkowników rozwiązań chmurowych jest strategiczna umowa Microsoft z Operatorem Chmury Krajowej. To właśnie dzięki niej można zapewnić szeroki dostęp do rozwiązań chmurowych we wszystkich branżach i przedsiębiorstwach w Polsce. Dotyczy to również tych najbardziej podstawowych i wrażliwych informacyjnie, a przez to skrupulatnie regulowanych prawnie, jak energetyka i zdrowie. – Bardzo dużo inwestujemy w bezpieczeństwo i możemy się poszczycić większą liczbą certyfikatów bezpieczeństwa niż nasza konkurencja – podkreśla szefowa Microsoft Azure. I są to bardzo dobrze wydane pieniądze, ponieważ bezpieczeństwo jest dla organizacji, bez względu na ich wielkość, jednym z podstawowych elementów funkcjonowania w przestrzeni cyfrowej. Również w tym zakresie chmura ma swoje niepodważalne atuty. – Współczesne zagrożenia występujące w cyberprzestrzeni oznaczają, że małe i średnie firmy, które na własną rękę chcą rozwijać systemy bezpieczeństwa informatycznego, muszą liczyć się ze sporymi wydatkami. Dotyczy to zapewnienia ochrony fizycznej, odpowiedniego oprogramowania i pomocy specjalistów. W tym przypadku świetną alternatywą okazuje się chmura obliczeniowa, która najczęściej oferuje dużo wyższy poziom ochrony danych, w porównaniu z systemami bezpieczeństwa wprowadzanymi samodzielnie. Klient, który korzysta z tychże usług, ponosi jedynie niewielki koszt miesięcznej subskrypcji, a bezpieczeństwo otrzymuje w pakiecie – uważa Tomasz Dorf, odpowiedzialny za segment MŚP w polskim oddziale Microsoft.

Pstryk, oszczędności

Na rozwiązania chmurowe stawiają też największe firmy z najbardziej podstawowych dla gospodarki branż, jak np. energetyka. Liberalizacja rynku powoduje, że dystrybucją energii może zajmować się dowolny podmiot, nawet ten nieposiadający infrastruktury energetycznej. W rezultacie o klienta trzeba nieustannie walczyć, bo może on bez dużego trudu i małym nakładem czasu zmieniać dystrybutorów energii. Aby wygrać, trzeba nie tylko wiedzieć o nim więcej, ale także zmienić podejście do procesu sprzedaży – a do tego także są niezbędne wyrafinowane rozwiązania cyfrowe.

– Korzyści z cyfryzacji są osiągane wzdłuż całego łańcucha wartości w energetyce, począwszy od poszukiwania złóż przez wydobycie, wytwarzanie energii, sieci dystrybucyjne po sprzedaż. W każdym z tych elementów znaleźlibyśmy co najmniej po kilka obszarów, które konsumują dobrodziejstwa nowoczesnych technologii. Może to być wykorzystanie sztucznej inteligencji w poszukiwaniu złóż, ich modelowanie, analiza danych pochodzących z infrastruktury w sektorze wytwarzania, która służy przewidywaniu i zapobieganiu potencjalnym awariom lub optymalizacji wykorzystania infrastruktury. Cyfryzacja pozwala też na budowanie lepszej wiedzy na temat klientów, ich segmentację i profilowanie oraz na lepszą komunikację z nimi – podkreśla Konrad Napieralski, Director of Industry Solutions, Power & Utilities, Microsoft CEE. – Mieliśmy okazję realizować ostatnio projekt z firmą energetyczną Elektroprivreda Srbije, która bazując na gromadzonych przez lata danych, często niezdigitalizowanych, była w stanie, przy udziale nowych technologii, zoptymalizować swój proces prognozowania. Obniżyła wskaźnik błędu w prognozowaniu do 1,7 proc. w skali roku. To automatycznie przełożyło się na korzyści biznesowe – dodaje.

Klarowny widok na zdrowie

Chyba trudno o bardziej doświadczony przez wydarzenia tego roku sektor niż zdrowie. – Jesteśmy świadkami jednego z najciekawszych okresów transformacji służby zdrowia. W tym procesie pojawia się wiele pytań. Jak zapewnić najlepszą indywidualną opiekę? Jak zarządzać ogromnymi ilościami danych medycznych w bezpieczny sposób? Jak umożliwić szybsze diagnozy, uzyskiwać trafniejsze wnioski? Pracownicy sektora zdrowia coraz częściej zwracają się w stronę technologii, która jest w stanie wspomóc ich codzienne wysiłki – przekonuje Ruthy Kaidar, Director Health Industry Sector, CEE, Microsoft. – Rozwiązania cyfrowe są dostępne niemal natychmiast i na tyle elastyczne, że można je profilować w zależności od bieżących potrzeb organizacji czy placówki ochrony zdrowia. W maju stworzyliśmy chmurę dedykowaną specjalnie dla sektora medycznego. To gotowe rozwiązania dla jednostek opieki zdrowotnej, szpitali, które pozwalają im bardzo szybko przejść transformację cyfrową – dodaje Ruthy Kaidar, zapewniając jednocześnie, że u podstaw oferowanych rozwiązań leżą duże wysiłki poświęcone na zagwarantowanie bezpieczeństwa danych. Są one wyjątkowo wrażliwe i, jak się okazuje, niedostatecznie chronione w ramach dotychczasowych systemów. Według badań Microsoft co roku w sektorze opieki zdrowotnej generowane są 4 mld gigabajtów danych. Ta liczba podwaja się co dwa lata. Firma podaje też, że rocznie wycieka z systemów zdrowia około 6,2 mld gigabajtów danych. – Bezpieczeństwo platformy to podstawa – mówi zdecydowanie Ruthy Kaidar. Bez owoców transformacji cyfrowej nie mielibyśmy dostępu do usług zdrowotnych, z których zaczęliśmy w ostatnich miesiącach korzystać na masową skalę.

Fundacja Wygrajmy Zdrowie, wspólnie z Microsoft, stworzyły koalicję na rzecz telemedycyny oraz rozwoju najlepszych praktyk i standardów bezpieczeństwa w zakresie leczenia na odległość z wykorzystaniem nowych technologii. List intencyjny w tej sprawie został podpisany 24 września podczas konferencji Impact CEE 2020 w Warszawie. – Okres pandemii udowodnił, że telemedycyna może być rozwiązaniem bolączek służby zdrowia i już dzisiaj realnie odciążać lekarzy i zabezpieczać pacjentów, którzy oczekują odpowiedniej diagnozy i opieki. Zależy nam, by zarówno lekarze, jak i pacjenci zaufali technologii. Będzie to możliwe wówczas, gdy będą oni mieli poczucie całkowitego bezpieczeństwa w pracy z cyfrowymi aplikacjami oraz przekonanie o ochronie prywatności, zarówno podczas internetowej konsultacji, jak i przy udostępnianiu dokumentacji medycznej – mówi Tomasz Jaworski, dyrektor ds. sektora zdrowia w polskim oddziale Microsoft.

Branże zapisane w bitach

Procesy wdrażania zaawansowanych technologii cyfrowych, które rozpoczęły się na szeroką skalę kilka lat temu, przyspieszyły wyraźnie wraz z wyzwaniami tego roku. Dzisiaj każda organizacja nie tylko może być technologiczna, ale powinna się jak najszybciej taka stać. Trudno o inną drogę. To dzięki danym i ich przetwarzaniu można tworzyć nowe oferty, lepiej dostosować się do potrzeb i odpowiadać na oczekiwania rynku. Trzeba też pamiętać, że na horyzoncie pojawiają się już wyraźne sygnały kolejnej wielkiej zmiany.

– To rozwiązania kwantowe, nad którymi pracują giganci technologiczni – wskazuje Paweł Jakubik. Jednak bez odrobienia cyfrowej lekcji w chmurze teraz, nie będziemy gotowi na zrobienie następnego kroku w stronę możliwości wyłaniających się na horyzoncie.

Materiał powstał we współpracy z Microsoft

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA