fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Monako nie da skrzywdzić inwestorów. Nawet tych mocno podejrzanych

Super Luksusowy jacht w Port Hercule w Monako
Bloomberg
Brytyjski prawnik, Jonathan Taylor poinformował 7 lat temu władze, że jego pracodawca, Single Buoy Moorings (SBM Offshore) zajmująca się budową platform wiertniczych nagminnie dawała łapówki.

Teraz siedzi w więzieniu w Dubrowniku i ma stanąć przed sądem za to, że zadenuncjował firmę, która ma swoją siedzibę w Monako. SBM Offshore jest firmą holenderską i zajmuje się sprzedażą systemów i usług dla morskiego przemysłu naftowego i gazowego. Jej aktywa sięgają 10 mld dol. Ze względów podatkowych SBM Offshore swoją główną siedzibą ma w Monako.

Pieniądze, zdaniem Jonathana Taylora, miały być przekazywane funkcjonariuszom rządów w Brazylii, Angoli i Gwinei Równikowej. A chodziło o setki milionów dolarów. Kiedy w Brazylii ujawniono tę aferę, doszło tam do rezygnacji kilku ministrów, którzy zostali zmuszeni do odejścia z rządu. A sam Tylor po rezygnacji z pracy w SBM wrócił z Monako do Wielkiej Brytanii i tam prowadził kancelarię prawną.

Monako przyciąga pieniądze
Bloomberg

Zły pomysł na wakacje

Tegoroczne sierpniowe wakacje postanowił spędzić z żoną i trójką dzieci w Chorwacji. I to był wielki błąd. Został zatrzymany na lotnisku po przylocie do Dubrowniku i od 1 sierpnia siedzi w areszcie, bo Interpol wydał za nim list gończy. Grozi mu deportacja do Monako i jest oskarżony za próbę wyłudzenia pieniędzy od swojego byłego pracodawcy. Co ciekawe od Taylora odwróciły się europejskie banki, bo też jest z niewiadomych powodów na czarnej liście — pisze brukselski EUobsverer. Kiedy Toby Cadman, jego przyjaciel i jednocześnie obsługujący go prawnik chciał mu przekazać 120 tys. kun (16 tys. euro) – za taką kaucją mógł wyjść na wolność, szwajcarski Credit Suisse odmówił wykonania przelewu i nie chciał uzasadnić swojej decyzji.

— Niestety jest tak, że mam wielu wrogów – mówił Jonathan Taylor. Monako nie należy wprawdzie do Unii Europejskiej, ale podpisało w 1957 roku Europejską Konwencję o Ekstradycji. Teraz o losie Taylora ma zdecydować chorwacki Sąd Najwyższy, po tym jak sąd niższej instancji uznał, że monakijski nakaz aresztowania obowiązuje w całej Unii Europejskiej.

Prawnik Taylora uważa, że jego klient nie ma szans na uczciwy proces w Monako, ponieważ SBM Offshore jest w księstwie ważną firmą i największym pracodawcą w sektorze prywatnym. Biura SBM znajdują się w pobliżu Prokuratury Generalnej. — Ciekawe jest, że prokuratorzy, mimo tak bliskiej odległości nie byli w stanie wykryć przekrętów i łapówek płaconych przez SBM. Nigdy też nie przesłuchali jakiegokolwiek pracownika SBM – dziwi się Jonathan Taylor. — Natomiast uwzięli się na mnie, bo chcą za wszelką cenę dowieść, że nie interesują się informacjami o popełnieniu przestępstwa i wszystkie firmy, które tam zainwestują mogą się czuć bezpiecznie — mówił Taylor.

Monako chroni swoich inwestorów
Bloomberg

— On nie ma tam szans na uczciwy proces z powodu wielkich wpływów SBM. Tym samym chcą również zniechęcić wszystkie osoby, które chciałyby ujawnić przestępstwa, bądź dziennikarzy, którzy odważyliby się o tym napisać – potwierdza jego prawnik. Rzeczywiście władze Monako przy każdej okazji podkreśla, że księstwo jest idealnym miejscem do inwestowania.

Zmowa milczenia

Ministerstwo Spraw Zagranicznych księstwa zapewnia, że nie ma jakichkolwiek związków pomiędzy SBM a władzami. „Rząd nie ma nic wspólnego z całą tą sprawą. Która jest wyłącznie kwestią sadową — napisał monakijski MSZ w liście do brukselskiej publikacji EUobserver. SBM także zaprzecza, jakoby z całą sprawą miało cokolwiek wspólnego, zaś Credit Suisse odmówił odpowiedzi, dlaczego nie zgodził się na transfer pieniędzy dla Tylora. Z kolei brytyjskie Foreign Office zapewnia, że udziela wsparcia swojemu obywatelowi i jego rodzinie. Na razie żona Tylora po powrocie z Chorwacji odbywa kwarantannę z powodu pandemii COVID-19.

— Dla mnie jest kuriozalne, że spędziłem w więzieniu więcej czasu za to, że ujawniłem łapówki, niż jakikolwiek pracownik SBM, który je wręczał — dziwi się Jonathan Taylor. Nie ukrywa jednak, że ani przez chwilę nie żałował, że zbuntował się przeciwko „naftowym baronom".

— A niestety było tak, że np. w Angoli pieniądze z kontraktów naftowych miały iść na budowę szkół, szpitali i poprawę usług komunalnych. Tymczasem zastąpiły je łapówki dla najbogatszych ludzi w Afryce — mówi.

W Wielkiej Brytanii Dominic Raab, sekretarz stanu w Foreign Office znalazł się pod potężną presją, aby pomógł Taylorowi. Dzieci uwięzionego prawnika Abby i Will złożyły w ambasadzie Monako w Londynie petycję, w której zwracają się o uwolnienie ich ojca. Mają też wsparcie ze strony Margaret Hodge, przewodniczącej parlamentarnej komisji antykorupcyjnej.

O samym Taylorze wiadomo natomiast, że w sprawie łapówek płaconych przez SBM współpracował wcześniej z amerykańskim FBI oraz Urzędem ds. Ścigania Poważnych Oszustw (SFO). Obydwie te instytucje prowadziły dochodzenia wobec firm zarejestrowanych w Holandii i Brazylii, które pomagały SBM w pozyskiwaniu kontraktów na budowę platform wiertniczych. Działania Taylora doprowadziły już do tego, że SBM zmuszony został do zapłacenia pół miliarda dolarów grzywny po tym, jak jej pracownikom na wysokich stanowiskach udowodniono wręczanie łapówek.

Jonathan Taylor rozstał się z SBM w 2012 roku i nie było to rozstanie przyjacielskie, ponieważ pracodawca odmówił mu wypłacenia odprawy po tym, jak zaczął on głośno mówić o przypadkach łapownictwa. Jak firma zapewniła „The Telegraph" nie zdecydowano się na wystąpienie na drogę sądową nawet po tym, jak SBM poniosła straty z powodu denuncjacji ze strony Tylora. A monakijski prokurator ściga go za szantażowanie pracodawcy, co podobno wcale nie miało miejsca.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA