fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Brytyjski miliarder ma kłopoty. Jego flagowa firma na celowniku prokuratorów

Greensill Bank
Bloomberg
Prokuratorzy rozpoczęli dochodzenie w sprawie podejrzenia oszustwa i prania pieniędzy przez GFG Alliance, flagową spółkę brytyjskiego magnata przemysłowego Sanjeeva Gupty.

Śledczy z Serious Fraud Office, rządowej agencji zajmująca się największymi przestępstwami gospodarczymi podejrzewają, że doszło do oszustwa i prania pieniędzy w odniesieniu do finansowania i działań GFG Alliance.

Chodzi o relacje spółki z zapewniającym mu płynność Greensill Capital UK Ltd., który upadł w marcu tego roku.

Firma, która została założona w 2011 roku przez Lexa Greensilla, złożył wniosek o ochronę na wypadek niewypłacalności 8 marca 2021 r.

Sanjeev Gupta
Sanjeev Gupta
AFP

W wyniku upadłości okazało się, że GFG otrzymywało finansowanie na podstawie spodziewanych przyszłych faktur za sprzedaż, którą dopiero przewidywano. Greensill był przed upadkiem największym źródłem finansowania dla biznesów Sanjeeva Gupty.

Upadek Greensill nastąpił, kiedy jedna z ubezpieczających go firm odmówiła wznowienia zabezpieczenia dla pożyczek udzielonych przez niego klientom, w tym GFG.

GFG Alliance, konglomerat Gupty, zapowiedział, że będzie w pełni współpracować w dochodzeniu.

GFG Alliance zatrudnia 35 tys. osób w różnych firmach od Walii po Australię. Należący do niego koncern Liberty Steel w Wielkiej Brytanii zatrudnia około 3000 pracowników.

Jednym z dobrze opłacanych doradców Greensill Capital był były premier Wielkiej Brytanii David Cameron, który przyznał podczas przesłuchania przed dwoma komisjami Izby Gmin, że jako doradca zarabiał znacznie więcej niż jako szef rządu. Przekonywał jednak, że lobbując na rzecz firmy, nie kierował się własnymi dochodami, lecz działał w interesie publicznym.

Były premier próbował uzyskać dla niej dostęp do stworzonego przez rząd po wybuchu epidemii koronawirusa programu kredytowego o nazwie CCFF. Greensill Capital nie dostał pożyczki w ramach CCFF w wysokości 170 mln funtów, ale firma mogła skorzystać z innego gwarantowanego przez budżet państwa programu kredytowego. Nie uchroniło jej to jednak przed bankructwem. Cameron nie złamał żadnych przepisów lobbingowych, ale według posłów jego działania nie były do końca etyczne, ponieważ kontaktował się z przedstawicielami rządu nieoficjalnymi kanałami. Miał m.in. wysyłać prywatne SMS-y do ministra finansów Rishiego Sunaka.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA