fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polska w gospodarczej czołówce Unii Europejskiej

Adobe Stock
Nasza gospodarka zwalnia, ale i tak będzie jedną z najbardziej dynamicznych w UE – przewiduje Bruksela.

Komisja Europejska opublikowała we wtorek prognozy gospodarcze dla 28 państw UE. Dla Polski przewiduje wzrost gospodarczy na poziomie 4,2 proc. w tym roku w porównaniu z 5,1 proc. w 2018. W 2020 r. będzie jeszcze wolniej i PKB ma się zwiększyć o 3,6 proc.

Zagadka witalności polskiego przemysłu

To jednak i tak bardzo dobry wynik na tle całej Unii. W 2018 r. lepsze od nas były tylko Irlandia i Malta, a na lata 2019 i 2020 wyższą prognozę wzrostu PKB ma tylko Malta.

Motorem wzrostu polskiej gospodarki w czasie rządów PiS pozostaje konsumpcja prywatna. Źródłem finansowania popytu są rosnące płace – w Polsce bezrobocie jest bowiem rekordowo niskie (3,8 proc.) – oraz transfery socjalne. Ciągle pomagają nam też masowe transfery z unijnego budżetu, które finansują inwestycje publiczne. Ich tempo ulegnie spowolnieniu w 2020 r., bo obecna perspektywa budżetowa 2014–2020 zbliża się ku końcowi. Ale ten ubytek mogą skompensować rosnące inwestycje prywatne.

Okres zastoju w tej dziedzinie spowodował, że park maszynowy jest już mocno zużyty, a jednocześnie niskie stopy procentowe oraz wiara w wysoki popyt konsumpcyjny zachęcają przedsiębiorstwa do inwestowania.

Eksperci Komisji Europejskiej doceniają konkurencyjność polskiego eksportu, ostrzegają tylko, że tempo jego wzrostu może ulec spowolnieniu w wyniku ogólnie słabszej dynamiki gospodarczej na świecie. Polsce mogą też zaszkodzić wątpliwości dotyczące jakości wymiaru sprawiedliwości, które – prędzej czy później – będą zniechęcać inwestorów.

Dynamiczny wzrost gospodarczy to wzrost podatków do budżetu państwa, dzięki czemu w 2018 r. deficyt sektora finansów publicznych spadł do dawno nienotowanego poziomu 0,4 proc. PKB. Jest on nie do utrzymania, biorąc pod uwagę hojność w transferach socjalnych. W tym roku deficyt wzrośnie do 1,6 proc. PKB, a rok później powinien ulec nieznacznemu obniżeniu do 1,4 proc.

Ta prognoza bierze pod uwagę 13. emeryturę i dodatkowe świadczenia na dzieci w tym roku. Przewidywania na 2020 r. uwzględniają zmiany w podatku dochodowym oraz przekazanie połowy aktywów OFE do systemu powszechnego ubezpieczenia społecznego. Nie biorą natomiast pod uwagę innych zapowiadanych transferów socjalnych i instrumentów fiskalnych, bo w momencie sporządzania prognoz nie były one pewne. Jeśli zostaną zrealizowane, to oczywiście deficyt będzie wyższy. Deficyt będzie niższy od dozwolonego w UE poziomu 3 proc. PKB, ale wyraźnie widać, że rząd nie spełnia unijnych zaleceń równoważenia budżetu w latach dobrej koniunktury. Deficyt strukturalny, który pokazuje wynik finansów publicznych oczyszczony z wahań koniunktury, wzrośnie z 1,5 proc. w 2018 r. do 2,75–3 proc. w latach 2019–2020.

W całej UE wzrost PKB ma wynieść w tym roku 1,4 proc., a w 2020 roku – 1,6 proc. Prognozy wskazują, że wzrost utrzyma się we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej i że w przyszłym roku przyspieszy. – Ryzyko pogorszenia się perspektyw jest jednak nadal znaczące. Jeżeli chodzi o uwarunkowania zewnętrzne, ryzyko obejmuje dalszą eskalację konfliktów handlowych i słabość rynków wschodzących, w szczególności Chin. W Europie powinniśmy mieć na uwadze możliwość wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE bez porozumienia czy niepewność polityczną – powiedział Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

KE ostrzega, że w obecnej fazie wzrost gospodarczy jest wrażliwy na działanie negatywnych czynników, w tym np. na tendencje protekcjonistyczne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA