fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Wyjątkowa szansa dla bezpiecznych krajów

Adobe Stock
W połowie maja większość krajów UE zamierza otworzyć granice. To powinno dać impuls – na początku dla turystyki krajowej, a potem zagranicznej. Na razie jednak start jest bardzo powolny.

W opinii unijnych ekspertów Polska – obok Francji, Austrii i Holandii – będzie krajem, który w tym roku powinien zyskać na popularności wśród turystów z zagranicy.

– Nasze kraje szybko zareagowały i zrobiły wszystko, by zahamować pandemię – deklaruje Sebastian Kurz, kanclerz Austrii. – Do tych krajów można przyjechać samochodem, granice zostały zamknięte wcześnie i skutecznie, a baza turystyczna jest coraz lepsza – uważa Thomas Bareiss, odpowiedzialny za branżę turystyczną niemiecki wiceminister gospodarki. – Nie wykluczyłbym, że tego lata nie będzie powodów do skreślenia z listy potencjalnie bezpiecznych kierunków Balearów i wysp greckich. Przy tym mam nadzieję, że wszystkie dane, jakie spływają do Brukseli z krajów członkowskich są prawidłowe. Jeśli chodzi o Niemcy, to będziemy mogli znieść restrykcje dla zagranicznej turystyki w ciągu najbliższych trzech do ośmiu tygodni – dodaje.

Startujemy powoli

Dla Polski to bardzo ważny głos, bo to z Niemiec właśnie przyjeżdża do naszego kraju większość turystów. Tyle że hotelarze narzekają na brak informacji. Nie jest też tajemnicą, że turystyka i jej ochrona nie należą do rządowych priorytetów. Opóźnianie możliwych do szybkiego podjęcia decyzji o zniesieniu restrykcji, może spowodować, że polska branża straci wyjątkową okazję do wyjścia z głębokiego kryzysu. Dla turysty z Europy Zachodniej Słowacja, Czechy czy Litwa – przy jednakowej rekomendacji zdrowotnej – mogą mimo wszystko okazać się ciekawszym wyborem. A tam także można dojechać samochodem.

Najłatwiej będzie przygotować się większym obiektom, gdzie nie ma dyskusji nad procedurami i – mimo kryzysu – są środki na zapewnienie bezpiecznego pobytu.

Tam jednak także nie ma pewności co do zbliżającego się sezonu. – Wszyscy startujemy powoli i na razie badamy rynek. Ale na przyjazdy turystów liczy cała branża hotelarska. I to nie tylko ci, którzy mają swoje obiekty w wakacyjnych kurortach, ale także zarządzający hotelami w miastach. Wierzymy przede wszystkim w to, że Polacy wreszcie będą chcieli poznawać swój kraj – mówi Ireneusz Czerski, dyrektor hotelu Arche w Warszawie.

– Rynek zagraniczny w tej chwili jest jedną wielką niewiadomą, bo nie wiemy, jakie będą decyzje rządów dotyczące uwolnienia ruchu granicznego. W tym przypadku musimy uzbroić się w cierpliwość. Ale kiedy już będzie możliwość swobodnego przemieszczania się, to Polska z pewnością będzie atrakcyjnym miejscem dla turystyki międzynarodowej. Wszyscy jednak dzisiaj zdajemy sobie sprawę z obostrzeń, jakie wprowadził dla nas rząd, i jesteśmy przygotowani, żeby gości przyjmować w odpowiednim rygorze sanitarnym. Chodzi tutaj przecież nie tylko o bezpieczeństwo gości, ale i pracowników – podkreśla.

Będzie dobrze

– Będziemy w pełni gotowi na przyjęcie turystów od 1 czerwca. Wprowadzamy procedury zabezpieczające zarówno gości, jak i pracowników. Chcemy, żeby każdy czuł się komfortowo w tych bardzo niekomfortowych czasach. Żeby mimo wszystko ludzie jak najmniej odczuwali nastroje niepewności i strachu. Naprawdę myślę, że będzie dobrze – przekonuje Damian Czajkowski, dyrektor Centrum Konferencyjno-Wypoczynkowego Cukrownia Żnin, 300-hektarowego ośrodka położonego nad jeziorem w regionie Pałuków – gdzie łącznie jest 130 jezior i skąd blisko jest do Biskupina i Wenecji.

– Oczekujemy, że przyjadą do nas polskie rodziny. Już uruchamiamy kampanię skierowaną na krajowy rynek pod hasłami „Bądź patriotą, zostań w Polsce" oraz „Zwiedzaj Polskę za pół ceny". Przygotowaliśmy do tego specjalne pakiety wypoczynkowe „all inclusive" w wyjątkowej cenie, z mnóstwem regionalnych atrakcji. Jeśli granice zostaną otwarte i będziemy mieć pewność, że nic nie narazi naszych gości na niebezpieczeństwo, to ruszymy z kampanią, głównie adresowaną do rynku niemieckiego. Gdyby się okazało, że jest zainteresowanie także z innych krajów, to jak najbardziej będziemy na nie otwarci – zapewnia dyr. Czajkowski.

Paszport Covid-19

A jak sobie radzą z otwarciem branży inne kraje UE ? W Brukseli pojawiły się pomysły, aby każdy obywatel UE, który chce wyjechać na wakacje do innego kraju Wspólnoty, zapewnił sobie paszport Covid-19, który wyjeżdżający otrzymywaliby w swoich krajach – po uzyskaniu zaświadczenia o dobrym stanie zdrowia przed wyjazdem.

Na razie Litwa, Łotwa i Estonia, nie czekając na unijne rekomendacje Brukseli, dotyczące otwarcia granic, stworzyły „bałtycką bańkę", w której mieszkańcy tych trzech krajów mogą się bez problemu przemieszczać. Kiedy przyjdzie sygnał otwarcia granic – wszystkie trzy kraje mają zamiar otworzyć się jednocześnie.

Chorwaci chcą zacząć od dopuszczenia turystów zagranicznych do regionów oddalonych od dużych miast. Ale razem z Czechami i Słowakami mają również pomysł, żeby stworzyć „bezpieczny korytarz" nad Morze Adriatyckie. Cypr zacznie przyjmować turystów od lipca – i to tylko z tych krajów, gdzie epidemia koronawirusa została zduszona.

Podobnie chcą zrobić Grecy. Charis Theocharis – grecki minister turystyki – uważa, że wyspy będą bezpieczne, ale chce to jeszcze przedyskutować z rodzimym ministerstwem zdrowia. Liczy jednak nie tyle na Niemców, ile bardziej na Rumunów, Bułgarów i Macedończyków – bo łatwo im będzie przyjechać samochodem. Właśnie auta mają być w tym roku najpopularniejszym środkiem transportu w Europie.

Grzegorz Kołodziej ekspert Noclegi.pl

Baza noclegowa w Polsce w ostatnich latach uległa znaczącej poprawie. Kilka udanych sezonów pozwoliło na liczne inwestycje w podnoszenie standardu polskich obiektów wszystkich typów. Rozbudowana baza apartamentów, wysokiej klasy hotele, pensjonaty czy wille z pewnością mogą spełnić oczekiwania turystów z Europy. Wyzwaniem może być natomiast liczba kempingów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA