fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Tracimy szansę na rozwój „zielonego” transportu

Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA
Fotorzepa, Robert Gardziński
Kolejna branża zajmująca się transportem negatywnie ocenia rządowy projekt Krajowego Planu Odbudowy (KPO).

Po tym, jak „Rzeczpospolita" w ubiegłym tygodniu opisała krytyczne wobec KPO stanowisko samorządowych przewoźników kolejowych, teraz zarzuty wobec projektu wysuwa reprezentujące polski sektor elektromobilności Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA). Niespójność, zbyt ogólny charakter, niewielki budżet w obszarze zielonej mobilności, a także całkowity brak konkretnych reform w prawie i powiązania ich z projektami inwestycyjnymi to największe wady KPO. Zawarte w projekcie plany działań nie spełniają wymogów stawianych przez Komisję Europejską. – Elektromobilność powinna stać się jednym z priorytetów Krajowego Planu Odbudowy. Tak nie jest, a Polska może stracić szansę na zeroemisyjną transformację w sektorze transportu – ostrzega PSPA.

Ta ocena jest wynikiem konsultacji w branży, a podsumowująca je opinia została przekazana ministrowi finansów, funduszy i polityki regionalnej. – Proponowane zmiany nie składają się na szerszą i spójną reformę, która jest warunkiem akceptacji każdego krajowego planu odbudowy – stwierdza Joanna Makola, kierownik Centrum Legislacyjnego PSPA. Tymczasem reforma prawna przewidziana w projekcie KPO sprowadza się do kilku regulacji, już realizowanych. Zawarto tam również przepisy, które już wcześniej powinny znaleźć się w polskim prawie na podstawie regulacji unijnych. W rezultacie zaplanowane działania nie stanowią – czego wymaga UE – „kompleksowej reakcji na sytuację gospodarczą państwa członkowskiego z uwzględnieniem szczególnych wyzwań".

Tymczasem wyzwania dotyczące transportu w Polsce – jak podkreśla PSPA – są bardzo duże. Samochody elektryczne to mniej niż 0,1 proc. całej floty, liczba punktów ładowania jest przeszło 24 razy mniejsza niż w Holandii, a przez niewielki udział napędów alternatywnych transport odpowiada aż za jedną czwartą emisji gazów cieplarnianych w Polsce. W latach 1990–2017 emisje z tego sektora wzrosły o 206 proc. przy średniej w UE na poziomie 28 proc.

Na tym tle polski transport został pobieżnie potraktowany nie tylko pod względem reform, ale też nakładów na inwestycje. Tymczasem w Czechach 52 proc. środków przeznaczono na infrastrukturę i zieloną transformację, z czego 30 proc. na zrównoważony transport. W projekcie niemieckim ten ostatni odpowiada za ok. 23 proc. funduszy. Z kolei Rumunia zarezerwowała na zieloną transformację aż 65 proc. środków, z czego 43 proc. na zrównoważony transport.

– Środki z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Odporności dają konkretne możliwości i ogromne pole do wsparcia finansowego. Jedynym warunkiem jest właściwe zaprojektowanie reform i inwestycji. Przedstawiliśmy stronie rządowej dokument zawierający szczegółowe propozycje modyfikacji KPO – informuje Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA. Obejmują one m.in. działania przyspieszające rozbudowę stacji ładowania oraz punktów tankowania wodorem, instrumenty wspierające rozwój floty pojazdów nisko- czy zeroemisyjnych oraz postulaty wprowadzenia konkretnych zmian legislacyjnych, w tym przepisów podatkowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA