fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Szczepienia ułatwią Polakom wakacje

Plaża
Adobe Stock
Otwarcie możliwości szczepień przeciwko COVID-19 dla wszystkich chętnych, to doskonała wiadomość przed nadchodzącymi wakacjami. Nawet jeśli zaszczepią się nie w kwietniu, a w maju.

Dla tych, którzy przed wyjazdem przyjmą dwie dawki, otwierają się kolejne kraje. Natomiast dla koronasceptyków pozostają drogie testy PCR bądź tańsze antygenowe. Bo bez zaświadczenia o szczepieniach bądź negatywnego wyniku testu już wkrótce nikt nie zostanie przyjęty na pokład. A wiele krajów, w tym cała Europa nie wpuszczają osób, które nie zostały przetestowane.

Już jest łatwiej

Dla zaszczepionych otworzyła się już m.in. Islandia i Cypr, przygotowują się już do tego Wietnam, kraje Karaibów oraz Stany Zjednoczone, które mają zezwalać na wjazd wszystkim zaszczepionym dwukrotną dawką już od końca maja. Od początku kwietnia Tajlandia skróciła kwarantannę dla zaszczepionych turystów z 14 do 7 dni i planuje jej zniesienie od października, jeśli wszystko pójdzie dobrze. Australia jest gotowa przyjmować zaszczepionych turystów z Nowej Zelandii i Singapuru, a Bali będzie gotowe do otwarcia dla zaszczepionych od czerwca. Ale, jak powiedział minister turystyki tego kraju Sandiga Uno, wcześniej muszą zostać zaszczepieni mieszkańcy tej wyspy.

Od 14 maja wszyscy zaszczepieni i z negatywnymi wynikami testów będą mogli wjechać do Grecji. Z kolei Chiny są gotowe wpuścić zaszczepionych już teraz, pod warunkiem jednak, że przyjęli oni dawkę wyprodukowaną przez Sinovac, a tego specyfiku nie uznaje się np. w USA. Natomiast dubajska linia lotnicza Emirates na 10 kwietnia zapowiedziała rejs Airbusa A 380, na którego pokładzie wszyscy — załoga i pasażerowie będą już po szczepieniach. Tyle, że będzie to lot testowy. Rejs EK2021 wystartuje z Dubaju w południe, przeleci nad „różnymi terenami Zjednoczonych Emiratów Arabskich" i wyląduje w Dubai International Airport w dwie godziny później. Bilety, które mogą kupować obywatele ZEA i osoby mieszkające tam na stałe kosztują 1000 dirhamów w klasie ekonomicznej i dwa razy tyle w biznesie. Ale żeby było naprawdę bezpiecznie wszyscy pasażerowie i członkowie załogi przed wylotem zostaną dodatkowo przetestowani testami antygenowymi i będą mieli obowiązek założenia maseczek.

Dużo pomysłów

Do szczepień namawia Willie Walsh, nowy dyrektor generalny Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), a organizacja ze swojej strony ma już przetestowaną własną przepustkę dla zdrowych pasażerów IATA Travel PASS app, którą już testują Singapore Airlines i Qatar Airways. Dla touroperatora TUI paszporty szczepionkowe są kluczowe do odrodzenia się biznesu turystycznego.

Firmy organizujące rejsy wycieczkowe, takie jak Carnival Corp, czy P&O stawiają sprawę jasno: na ich pokłady mogą wejść jedynie ci, którzy wcześniej się zaszczepili.

Własne aplikacje wdrażają Francuzi z International SOS (AOKpass) i CommonPass przygotowany wspólnie przez Światowe Forum Ekonomiczne. Amerykańskie American Airlines stworzyły na smartfony własną aplikację potwierdzającą przyjęcie szczepionki (VeriFly), podobnie linie United (Travel Ready). Obie zaczęły obowiązywać od 1 kwietnia i tylko pasażerowie, którzy je posiadają mogą wejść na pokłady samolotów tych przewoźników. Amerykańska Delta taki wymóg wprowadziła wcześniej i dzięki temu zapowiedziała zwiększenie liczy rejsów na Islandię, która przyjmuje zaszczepionych turystów. Unia Europejska 17 marca zapowiedziała wprowadzenie własnego dokumentu, który ma być gotowy w ciągu trzech miesięcy. Czy będzie? Nacisk ze strony krajów członkowskich uzależnionych od wpływów z turystyki jest silny, więc może rzeczywiście uda się przed wakacjami. Na razie jednak Francja zamknęła się na kolejny miesiąc, pogarsza się sytuacja w Polsce, niewiele lepiej jest w Czechach i na Słowacji oraz na Węgrzech.

Musi zdecydować „góra"

Jeffrey Goh, prezes Star Alliance, sojuszu linii lotniczych do których należą m.in. Air China, Singapore Airlines, Lufthansa i LOT uważa jednak, że wprawdzie korzystne jest, że tyle różnych organizacji ma już swoje pomysły a nawet rozwiązania umożliwiające podróże jeszcze w czasie pandemii, to jednak brakuje nadal „zgrania" tych wszystkich pomysłów. Jego zdaniem najlepiej byłoby, gdyby akcja szczepień została ustandaryzowana na poziomie Grupy 7 bądź G20. — Nie ulega jednak wątpliwości, że masowe szczepienia, to nie tylko szansa do poderwania lotnictwa, ale i bodziec rozwojowy dla światowej gospodarki — uważa Jeffrey Goh. Jak na razie jeszcze nie wszystkie rodzaje szczepionek są honorowane, na przykład w Unii Europejskiej nie został zatwierdzony rosyjski Sputnik V, więc przyjęcie takich iniekcji nie gwarantuje, że nawet jak zostaną one wpisane do paszportu, to czy będzie on honorowany na świecie. I również powszechnie wiadomo, że nie ma jak na razie szczepionki zabezpieczającej w 100 procentach, a to oznacza, że mimo wszystko nawet zaszczepiony może zarażać koronawirusem.

Więc jak na razie również najłatwiej będzie podróżować seniorom i osobom w wieku 60 plus, bo to nie zostaną zaszczepione najwcześniej. Czyli najwięcej będzie wyjazdów dziadków z wnukami, a ich rodzice będą musieli poczekać w kolejce. Powszechna akcja szczepień zapowiadana przez rząd może jednak tę kolejkę usprawnić.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA