fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Tuzy polityki i biznesu jadą na „zielone” Davos

Forum w Davos staje się z roku na rok coraz bardziej „zielone” i coraz mocniej skupia się na ekologii i walce ze zmianami klimatu
AFP
Światowa elita i decydenci jak co roku pojawią się w szwajcarskim kurorcie, by przedyskutować najważniejsze globalne problemy.

Davos odbywa się już po raz 50. Tradycyjnie forum skupiało się na gospodarce i biznesie, jednak w ostatnim czasie coraz częściej w alpejskim miasteczku dominują sprawy związane z ochroną środowiska.

Każdego roku Davos wybiera motyw przewodni spotkań i paneli. Tegoroczny zjazd odbędzie się pod hasłem „Partnerzy na rzecz zrównoważonego i spójnego świata". Uczestnicy będą dyskutować głównie o tym, jak reagować na zmiany klimatu i chronić różnorodność biologiczną. Ale nie zabraknie też geopolityki – część rozmów będzie dotyczyć deeskalacji obecnych konfliktów czy działań zmierzających do uniknięcia wojny technologicznej.

Klimatyczne wyzwania

Nie ulega jednak wątpliwości, że Davos staje się z roku na rok bardziej „zielone" i coraz mocniej skupia się na ekologii i walce ze zmianami klimatycznymi. Od 15 lat przed każdym forum jego organizatorzy publikują raport na temat globalnych zagrożeń. Powstaje on na podstawie opinii zbieranych wśród ekspertów oraz osobistości ze świata polityki i gospodarki. Po raz pierwszy wymienia na pięciu czołowych miejscach wyłącznie ryzyka o charakterze ekologicznym.

Za największe zagrożenie tegoroczny raport uznaje ekstremalne zjawiska pogodowe w rodzaju powodzi i burz. Na kolejnych miejscach stawia fiasko ochrony klimatu i dostosowania się do zmian klimatycznych, katastrofy naturalne, takie jak wybuchy wulkanów i trzęsienia ziemi, znaczne zmniejszenie się bioróżnorodności i załamanie się ekosystemu oraz spowodowane przez człowieka szkody i katastrofy ekologiczne.

– Krajobraz polityczny jest spolaryzowany, podnosi się poziom mórz, wybucha coraz więcej pożarów spowodowanych zmianami klimatu. W tej sytuacji światowi liderzy muszą pracować ze wszystkimi odłamami społeczności na rzecz naprawy i umocnienia naszego systemu współdziałania, nie tylko dla krótkotrwałych korzyści, ale w celu uniknięcia globalnych zagrożeń – wskazuje Borge Brende, przewodniczący Światowego Forum Ekonomicznego.

Co ciekawe, raport powstał w październiku, czyli jeszcze przed tragicznymi w skutkach pożarami w Australii. Jednak fakt, że sprawy, o których alarmuje, zmaterializowały się tak dobitnie na antypodach, zapewne wzmocni klimatyczną retorykę tegorocznego Davos.

Organizatorzy zapowiedzieli, że Davos w tym roku będzie neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla. Po mieście gości mają rozwozić elektryczne samochody, a uczestnicy będą częstowani lokalnymi i bezmięsnymi potrawami.

Greta i ponad setka miliarderów

Ubiegłoroczne forum miało długą listę nieobecnych. Spotkanie zignorował amerykański prezydent Donald Trump, nie przyleciał też Władimir Putin, nie było również przywódców Chin i Indii. W tym roku Trump jednak przyjedzie i to z całą świtą. W Alpy zabiera ze sobą Stevena Mnuchina, sekretarza skarbu, Wilbura Rossa, sekretarza handlu, Roberta Lighthizera, przedstawiciela ds. handlu, a także swoją córkę Ivankę i zięcia Jareda Kushnera, który jest doradcą ds. umów handlowych i Bliskiego Wschodu w gabinecie prezydenta USA.

Na forum przyjedzie też m.in. kanclerz Angela Merkel. Ale ponownie nie pojawi się przedstawiciel Wielkiej Brytanii – Boris Johnson podobno nawet zakazał wyjazdu do Davos swoim ministrom.

Swoją wizytę odwołał też irański minister spraw zagranicznych Mohammad Javad Zarif, co w aktualnej sytuacji nie było większym zaskoczeniem. Obecna za to będzie Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde, filantrop i inwestor George Soros czy młoda aktywistka klimatyczna Greta Thunberg.

Jednak chociaż Davos przyciąga co rok polityków, to jednak wciąż to głównie impreza biznesu, który traktuje forum jak okazję do nawiązania kontaktów i poszerzenia możliwości współpracy, a także do zawarcia umów i kontraktów.

Jak wylicza agencja Bloomberga, w tym roku w Davos pojawi się aż 119 miliarderów. Wśród nich amerykańscy inwestorzy Ray Dalio i Steve Schwarzman, prezes JP Morgana Jamie Dimon, założyciel chińskiego Huawei Ren Zhengfei czy rosyjscy oligarchowie Oleg Deripaska i Viktor Vekselberg.

W cieniu alpejskich szczytów

Davos to szwajcarski kurort górski, w którym co roku od lat 70. odbywa się spotkanie Światowego Forum Ekonomicznego. Forum to organizacja pozarządowa zrzeszająca około 1000 największych firm na świecie i kilka tysięcy liderów biznesu i polityki. Fundację założył w 1971 r. niemiecki ekonomista Klaus Schwab jako Europejskie Forum Zarządzania, a jej celem było wspieranie europejskich firm w bardziej efektywnym zarządzaniu. Potem organizacja rozszerzyła działalność o platformę dialogu, przyjmując swoją obecną nazwę w 1987 r. Oprócz konferencji w Davos organizuje spotkania regionalne i publikuje raporty. W tym roku podczas czterodniowej imprezy, która rozpocznie się 21 stycznia, wystąpi co najmniej 600 prelegentów. Obecność zapowiedziało 3 tys. osób z niemal 120 krajów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA