fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Producentów respiartorów czekają miliardowe wzrosty

Respirator szpitalny
Adebo Stock
Czas pandemii obnażył braki w opiece medycznej państw na całym świecie. Jest za mało personelu medycznego i sprzętu - szczególnie respiratorów. Od początku pandemii producenci podwajają swoje moce produkcyjne, a prognozy mówią, że branża urośnie o nawet kilkaset milionów dolarów.

Według danych firmy badawczej Meticulous Research globalny rynek respiratorów będzie wart do końca 2027 roku 7,72 mld dolarów. Oznacza to, że od 2020 roku urośnie on o blisko 16 procent.

Jedną z głównych przyczyn jego wzrostu jest pandemia koronawirusa, która sparaliżowała świat, ale także choroby cywilizacyjne oraz fakt, że społeczeństwa w krajach rozwiniętych starzeją się.

Głównymi użytkownikami respiratorów są oddziały intensywnej opieki medycznej i oddziały ratunkowe. W 2019 roku szpitale stanowiły 66 proc. udziału w globalnym rynku sprzedaży respiratorów medycznych, a 55 proc. sprzedawanego sprzętu szło do pracy na oddziałach intensywnej terapii. Reszta to m.in. różnego rodzaju rezerwy szpitalne i rządowe.

Do 2019 roku amerykański rynek respiratorów wyceniono na 542 miliony dolarów, podczas gdy rynek europejski na 175 milionów dolarów. Eksperci szacowali w ubiegłym roku, że wartość obu rynków wzrośnie i przekroczy odpowiednio 622 mln dol. i 185 mln dol. w 2025 r.

Wyliczenia jednak były robione jeszcze przed pandemią, a pandemiczna wiosna była dla rządów i producentów respiratorów szczególnie trudna.

Mimo zwiększonego zapotrzebowania, a także mimo zwiększonych mocy produkcyjnych, świat wciąż boryka się brakiem swobodnej możliwości zakupu respiratorów. Producenci zwiększają swoją skalę, ale oni też mają swoje limity. Sam rynek po pandemii również zmieni się, bo do pracy nad respiratorami zostało zaangażowanych bardzo wiele firm.

Źródło: Business Insider Polska
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA