fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polski biznes i WOŚP kupują w Chinach sprzęt dla szpitali

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Na zakupy środków ochronnych i sprzętu dla szpitali znalazły się już miliony złotych, jednak czasem dochodzi do tarć.

Postępująca epidemia koronawirusa wywołała ogromną mobilizację wśród polskiego biznesu, spółek państwowych i prywatnych, a także organizacji społecznych. Największe prywatne spółki w ciągu półtora tygodnia wydały kilkanaście mln zł na zakupy sprzętu w Chinach, sprowadzą go do Polski z pomocą LOT. Nie doszła natomiast do skutku współpraca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z Ministerstwem Obrony Narodowej.

Biznes potrafi

Największe polskie firmy zorganizowały akcję społeczną „Jesteśmy razem. Pomagamy”. Akcję zainicjował Drutex i jego prezes Leszek Gierszewski, który wpłacił pierwsze półtora miliona, co zachęciło kolejnych darczyńców. Inicjatywa powstała zaledwie półtora tygodnia temu, a już do projektu dołączyło kilkadziesiąt największych polskich firm, jak Citronex, Budimex, LPP, 4F, Dr Irena Eris, Marvipol, Mago, Benefit Systems, Alpinus czy Graal.

Czytaj także:  Rząd zablokował sprzedaż masek z Alibaby. Teraz to odkręca 

Koordynator akcji, Radosław Kwaśnicki z kancelarii RKKW, zaproponował Ministerstwu zdrowia, że zrzeszeni w akcji przedsiębiorcy kupią w Chinach środki medyczne, z których 90 proc. rozdysponują po szpitalach, które zgłosiły im zapotrzebowanie, a 10 proc. rozdysponują wśród uczestników akcji, na zabezpieczenie pracowników firm. Resort zdrowia przychylił się do tego, obiecując, że ze względu na „szczytny cel inicjatywy” nie będzie korzystał z uprawnień, które daje im ustawa o zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, i nie przejmie sprzętu.

– Takie stanowisko pozwala teraz organizować nam zakupy w Chinach. Możemy pomagać zarówno na poziomie ogólnopolskim, jak i na poziomie regionu, część naszych partnerów chce pomagać tam, gdzie żyją i leczą się ich pracownicy. To naturalne, że angażując prywatne środki chce się także wzmacniać szpitale w swoim regionie – mówi Radosław Kwaśnicki, koordynator generalny akcji „Pomagamy. Jesteśmy razem”.

Kwaśnicki dodaje, że biznes czuje, że jest traktowany poważnie, chwali też komunikację z LOT-em. – LOT nas traktuje jak partnera, dzięki temu uzyskujemy taki efekt koordynacji, możemy zbierać poszczególne zakupy naszych uczestników i rozmawiać o transporcie, bez obaw, że te zakupy nie trafią do potrzebujących – dodaje. Wspólne działanie przyniosło spory odzew medialny, przyłączają się kolejni sponsorzy. Idąc za ciosem, przedsiębiorcy rejestrują właśnie w sądzie Fundację „Jesteśmy razem. Pomagamy”, która będzie zbierała wpłaty od wszystkich darczyńców na kolejne zakupy. Do tej pory partnerzy zainwestowali w zakupy środków pomocowych kilkanaście mln zł, a w najbliższym czasie ta kwota może zostać podwojona przez kolejne zakupy. Zamówienia ze szpitali spływają do biura koordynowanego przez Drutex, firmy uczestniczące mają wgląd w ich listę i wskazują, komu mogą pomóc. Do tej pory Drutex przekazał ponad milion zł na modernizację Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku, a część specjalistycznych łóżek i kardiomonitorów trafiło do Szpitala Marynarki Wojennej w Gdyni i szpitali w Kościerzynie i Wejherowie. Milion złotych przekazał też Budimex na zakupy w szpitalach w całej Polsce, zakupy są realizowane na bieżąco. Zdaniem jednego z prezesów, silną stroną akcji jest, że są wśród nich firmy modowe, które mogą pomóc nawet w szyciu masek.

Spółki robią państwowe zapasy

Model współpracy oferowany przez rząd, czyli sponsorowanie zapasów medycznych dla Agencji Rezerw Materiałowych, chętnie wybierają spółki skarbu państwa. KGHM kupił właśnie sprzęt medyczny w Chinach za 15 mln dolarów, pierwszy transport już wylądował, a prezes spółki zapowiada jeszcze trzy samoloty. Cały sprzęt trafia pod skrzydła resortu zdrowia, do ARM.

Czytaj także: Sieci handlowe pomagają szpitalom i przekazują dotacje dla WOŚP 

– Potwierdzam, póki co lądują trzy samoloty w najbliższych dwóch dniach – napisał w poniedziałek na Twitterze Marcin Chludziński, prezes KGHM Polska Miedź. Państwowy koncern sprowadzi łącznie 600 tys. masek medycznych, ponad 250 tys. kombinezonów, kilkadziesiąt tysięcy par gogli ochronnych oraz około 150 respiratorów. – Organizujemy kolejne loty, więc tego zaopatrzenia będzie znacznie więcej – zapowiedział prezes Chludziński.

W tym tygodniu ma ruszyć most powietrzny, który będzie przewoził wyłącznie towary niezbędne do ochrony medycznej dla służb, które biorą udział w walce z korona wirusem, co zapowiedział w czwartek w ub. tygodniu Michał Dworczyk. Zasoby Agencji Rezerw Materiałowych zasilają także prywatne firmy. Na początku marca notowany na giełdzie Mercator Medical poinformował, że przekazał do ARM 50 tys. jednorazowych masek ochronnych.

WOŚP szuka transportu

Co udało się biznesowi, nie wyszło Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Kancelaria Premiera zaoferowała im pomoc w transporcie zakupionych środków, ale tylko tych, które trafią następnie do ARM. Na to Orkiestra nie mogła się zgodzić.

– Z MON–em nie polecimy – napisał w poniedziałek Jerzy Owsiak na Facebooku. 

WOŚP od ponad tygodnia organizował wspólnie z Ministerstwem Obrony Narodowej transport kupionego przez Orkiestrę sprzętu. To ładunek 30 ton sprzętu, wartego niemal 25 mln zł, w tym 50 tys. pakietów indywidualnej ochrony biologicznej (IPOB).

– Pierwotnie chcieliśmy przekazać je szpitalom zakaźnym jednoimiennym, ale jesteśmy w kontakcie z Ministerstwem Zdrowia i wiemy, że te szpitale otrzymają teraz duże dostawy rządowe, konsultujemy więc przekazanie naszych darów dla innych szpitali, chociażby na oddziały noworodkowe, z których mamy wiele alarmujących sygnałów o brakach w wyposażeniu ochronnym - mówi Krzysztof Dobies, rzecznik prasowy WOŚP.

Dla Orkiestry współpraca z MON była ważna, bo oznaczała szybszy termin transportu sprzętu medycznego w ramach natowskiego limitu SALIS i brak dodatkowych kosztów tego transportu. Transport miał się odbyć 7–9 kwietnia. Jednak niemal w ostatniej chwili strony zrezygnowały ze współpracy, ponieważ nie doszły do porozumienia w zakresie tego, kto ma decydować o tym, gdzie trafi sprzęt.

Rząd zgodził się na transport, pod warunkiem, że zakupy WOŚP trafią do dyspozycji resortu zdrowia. – Przedstawiłem zasady ogólnie obowiązujące, które sprowadzają się do tego, że transport bezpłatny cargo zabezpieczony jest dla wszystkich ładunków rządowych, samorządowych oraz podmiotów, które przekazują swoje materiały do centralnego systemu dystrybucji Ministerstwa Zdrowia – potwierdza Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera. Transport sprzętu kupiony przez WOŚP trafiłby w takim wypadku albo do Agencji Rezerw Materiałowych albo do Centralnej Bazy Rezerw Sanitarno–Epidemiologicznych w Porębach, a następnie do szpitali. – Decyzję o tym, które środki trafiają do poszczególnych placówek podejmuje Ministerstwo Zdrowia, ponieważ to ten resort ma pełną wiedzę o potrzebach placówek medycznych w Polsce – mówi rzecznik rządu.

– Na taki model nie możemy się zgodzić, ponieważ chcemy mieć wpływ na to, dokąd trafią nasze dary, tego oczekują nasi darczyńcy, także ci, którzy teraz zasilają nasz Fundusz Interwencyjny – mówi Krzysztof Dobies, rzecznik prasowy WOŚP. Dodaje, że z obdarowanymi placówkami muszą podpisać umowy, a potem ze wszystkiego się formalnie rozliczyć. Orkiestra stara się zorganizować transport komercyjny, czeka na wycenę transportu ze strony przewoźników, w tym LOT.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA