fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Piotr Kamiński: Branża audytorska wzburzona poprawkami ustawy

tv.rp.pl
Wynegocjowano przez 2 lata bardzo dobry dokument i rząd sam w ostatnim momencie otworzył zupełnie niepotrzebną dyskusję – mówi Piotr Kamiński, wiceprezydent Pracodawców RP.

Najnowsze poprawki do projekt ustawy o biegłych rewidentach, firmach audytorskich i nadzorze publicznym wzburzyły branżę audytorską.

- Pierwsze zastrzeżenie to zmiana w ostatniej chwili rotacji audytora, czyli możliwość badania przez firmę audytorską danej firmy, z 10 (tak jak było w pierwotnym projekcie i jest w rozwiązaniach unijnych) na 5 lat. Pytanie, po co? - mówił Kamiński.

- Jesteśmy w pewnym ekosystemie europejskim. Inwestor na GPW rozumie, że jeżeli jesteśmy częścią Europy, to nasze rozwiązania są co najmniej podobne i są w tym ekosystemie. Jeżeli teraz nagle w ten ekosystem staramy się wprowadzić nasze specyficzne, dodatkowe rozwiązania to po pewnym czasie taki inwestor może zacząć mieć wątpliwości, czy to jest rynek stabilny i zastanowi się czy tutaj inwestować – tłumaczył.

Wg projektu audytor będzie miał zakaz świadczenia innych usług, niż usługi audytorskie.

- Przez 6 lat różnych uzgodnień w Unii zastanawiano się jak zrobić, żeby audytor mógł być niezależny w ramach swojej działalności. Stwierdzono, że jest zakres usług, który musi być uwzględniony na czarnej liście – mówił gość programu. - Dzisiejsze brzmienie ustawy, mówi o tym, że przychody z doradztwa mogą wynosić do 50 proc. średniej z przychodów z ostatnich 3 lat z audytu. To jest bardzo duże ograniczenie – dodał.

Zaznaczył, że propozycja dopuszczenia u nas tylko audytu, to jest propozycja interesu pewnej grupy.

- Wynegocjowano przez 2 lata bardzo dobry dokument i rząd sam w ostatnim momencie otworzył zupełnie niepotrzebną dyskusję – ocenił Kamiński.

Firmy nie powinien badań jeden audytor – to kolejna zmiana.

- Pojawiła się taka propozycja. Z punktu widzenia spółek zmienia to diametralnie koszty. Jest to rozwiązanie, które w Europie funkcjonuje wyłącznie we Francji i tylko dlatego, że jest tam dosyć duży udział sektora państwowego w gospodarce. Z tą koncepcją wiąże się mnóstwo problemów. Kwestia odpowiedzialności, ubezpieczenia, relacji pomiędzy tymi audytorami. Nie ma żadnych norm i zasad w Polsce. Mniejsze firmy dopiero się uczą międzynarodowych standardów badania – mówił ekspert.

- Ten rynek będzie lepszy, tylko cały wic polega na tym, że można poprawiać rynek, podnosić jego standardy, a to kosztuje. Polscy przedsiębiorcy się na to godzą, ale nie będą się godzili na wydawanie pieniędzy, żeby zwiększać komuś rynek – podsumował Kamiński.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA